op
Jako iż temat bardzo podobny a muszę poznać wasze opinie.
Zatankowany pod korek na stacji shell 50litrów po pokonaniu ok 150km, (ok 50km autostrady były i momenty ponad 160km/h) zaczynają powstawać dziwne drgania samochodu. Najpierw delikatnie na kierownicy później cała buda drga, przy prędkości coś ponad 120km/h na 5biegu. Puszczam gaz nie ma drgań, wciskam znów są drgania. Było to tylko na 5 biegu i podczas przyśpieszania od ok 80-90km/h Czasem jak delikatnie z górki nabrał prędkości i ją podtrzymywałem jechał normalnie nawet i 110km/h Przy takiej prędkości wibracje same się pojawiały i znikały...
Zauważyłem iż jadąc z niemalże nieruchomym gazem a nawet delikatnie go ujmując auto jedzie normalnie. Powoli zakończyli autostradę i zjechali na stację koła dokręcone wszystko niby ok w porządku. Jedziemy dalej już prędkościami do 70km/h i jest ok. Pierwsza diagnoza wczoraj była taka zębatka 5 biegu, bo jeszcze wczoraj na 4 mógł i 110 jechać bez wibracji.
Myślałem nawet że paliwo przy dużej prędkości przymarzło, więc auto spędziło noc w garażu. Rano już było suchutkie i ok zapalony i jedziemy. Znów taka sama sytuacja w trakcie dodawania gazu auto drga, test na innym biegu na 3 i 4 biegu wibruje od 90km/h a na piątym biegu od 80km/h. Więc jedziemy 70km/h i raz jest dobrze a raz nie, (już nie było różnicy czy z gazem czy bez) ale w miarę prędkość by dotrzeć do domu. 100km od domu zjeżdżamy na stację do WC, wracamy sprawdzam stan oleju wszystko ok.
Zapalam auto jak zwykle włączam światła, iiii nie mam świateł przednich. Jasna cholera co się dzieje, kilkanaście km wróciłem na halogenach a później na obniżonych długich.
Im więcej km pokonywaliśmy tym drgania zaczynały się przy mniejszej prędkości...
Szczęśliwie wrócili... po ok 4.5h ehhh
Zatankowany pod korek na stacji shell 50litrów po pokonaniu ok 150km, (ok 50km autostrady były i momenty ponad 160km/h) zaczynają powstawać dziwne drgania samochodu. Najpierw delikatnie na kierownicy później cała buda drga, przy prędkości coś ponad 120km/h na 5biegu. Puszczam gaz nie ma drgań, wciskam znów są drgania. Było to tylko na 5 biegu i podczas przyśpieszania od ok 80-90km/h Czasem jak delikatnie z górki nabrał prędkości i ją podtrzymywałem jechał normalnie nawet i 110km/h Przy takiej prędkości wibracje same się pojawiały i znikały...
Zauważyłem iż jadąc z niemalże nieruchomym gazem a nawet delikatnie go ujmując auto jedzie normalnie. Powoli zakończyli autostradę i zjechali na stację koła dokręcone wszystko niby ok w porządku. Jedziemy dalej już prędkościami do 70km/h i jest ok. Pierwsza diagnoza wczoraj była taka zębatka 5 biegu, bo jeszcze wczoraj na 4 mógł i 110 jechać bez wibracji.
Myślałem nawet że paliwo przy dużej prędkości przymarzło, więc auto spędziło noc w garażu. Rano już było suchutkie i ok zapalony i jedziemy. Znów taka sama sytuacja w trakcie dodawania gazu auto drga, test na innym biegu na 3 i 4 biegu wibruje od 90km/h a na piątym biegu od 80km/h. Więc jedziemy 70km/h i raz jest dobrze a raz nie, (już nie było różnicy czy z gazem czy bez) ale w miarę prędkość by dotrzeć do domu. 100km od domu zjeżdżamy na stację do WC, wracamy sprawdzam stan oleju wszystko ok.
Zapalam auto jak zwykle włączam światła, iiii nie mam świateł przednich. Jasna cholera co się dzieje, kilkanaście km wróciłem na halogenach a później na obniżonych długich.
Im więcej km pokonywaliśmy tym drgania zaczynały się przy mniejszej prędkości...
Szczęśliwie wrócili... po ok 4.5h ehhh
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-01-2015, 21:20 przez Mati.)
Było: Scenic I ph II 2001r. 1.9 dci 102KM
/// Scenic II ph I 2004r. 1.9 dci 120KM /// Scenic II ph II 2008r. 1.9 dci 130KM ///
Jest: --> Scenic III ph II 2013r. 1.5 dci 110KM <--
/// Scenic II ph I 2004r. 1.9 dci 120KM /// Scenic II ph II 2008r. 1.9 dci 130KM ///
Jest: --> Scenic III ph II 2013r. 1.5 dci 110KM <--

![[-]](https://www.scenic-forum.pl/images/revision-scenic/collapse.png)
