(12-05-2023, 19:30)GrzegorzN napisał(a):(04-05-2023, 22:01)mike_pi napisał(a): Od prawie roku w temacie cisza. Czy udało się koledze Grzegorzowi do czegoś dojść?
Wysłane z mojego KB2003 przy użyciu Tapatalka
Niestety nic. Z tą usterką jeżdżę nadal, nawet się przyzwyczaiłem choć często mnie irytuje. Nie znalazłem majstra który by się tego podjął, a jeśli się taki trafia to za takie pieniądze że włosy dęba stają. Trochę liczyłem na to że może coś się wysypie z czasem a tu nic, jedynie przepustnica spalin co jakiś czas daje o sobie znać.
Po takim czasie liczyłem, że uda ci się problem rozwiązać i zapomniałeś się pochwalić rozwiązaniem. Ja natomiast od 2 dni cieszę się z tytułu usunięcia usterki LUB jej zminimalizowania w sposób znaczący. Ale do rzeczy:
Ja robiłem to w ratach:
1. Czyszczenie przepływomierza i czujnika ciśnienia spalin (tego samego, o którym piszesz w lipcu 2022) - już po tym zabiegu odczułem zmniejszenie uciążliwości szarpnięć;
2. Udrożnienie rurki, na którą jest założony w/w czujnik ciśnienia oraz wyczyszczenie czujnika ciśnienia, który jest przy przepustnicy mniej więcej na środku komory silnika przy chłodnicach.
Podczas prac zacząłem przyglądać się metalowej rurce, na której założone jest gumowe kolanko od czujnika ciśnienia spalin Pierw próbowałem włożyć drut od migomatu, ale w pewnym momencie stawał i podejrzewałem, że nie przechodzi przez najniższe kolanko - po prostu nie chce się wygiąć odpowiednio. Następnie dmuchnąłem w nią sprężonym powietrzem, ale były efekty braku drożności.
Po dyskusjach z kolegami zaopatrzyłem się w naftę, linkę hamulcową do roweru, strzykawkę, dłuższy kawałek izolacji termokurczliwej i wkrętarkę.
Przy użyciu strzykawki i termokurczki wprowadziłem kilka ml nafty do tej rurki i "dałem jej k....a poleżeć"
Po kilku godzinach włożyłem linkę od roweru w rurkę, z drugiej strony linkę we wkrętarkę i ogień. Kręciłem w kierunku zawijania linki hamulcowej, aby "miotełka" nie zblokowała się w środku. Co jakiś czas wyciągałem linkę i zbierałem z niej urobek na ręcznik papierowy. Do momentu udrożnienia tej rurki.
Po powyższych zabiegach udało mi się usunąć usterkę lub w znaczącym stopniu ją ograniczyć. Skąd ten mój brak zdecydowania?
Na wszystkich biegach poza 1 szarpania nie ma. Na pierwszym biegu przy mocniejszym dodaniu gazu występuje (chyba) lekkie bujnięcie. Ale nie wiem czy ono jest czy podświadomie je sobie imaginuje.
Tutaj chcę jeszcze dodać, że moje auto ma wgranego wirusa. Powyższe bujnięcie pokrywa się z największym przyrostem momentu i ciśnienia doładowania, czyli w okolicy 2000 obrotów.
Natomiast przy delikatnym obchodzeniu się z gazem nie ma żadnych szarpnięć.
Powyższe zabiegi u mnie pomogły.
Wysłane z mojego KB2003 przy użyciu Tapatalka
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-05-2023, 21:42 przez mike_pi.)

![[-]](https://www.scenic-forum.pl/images/revision-scenic/collapse.png)