op
Cześć,
z moim Scenikiem przytrafiła się dziwna historia. Zacznę najpierw o tego, że w autku borykam się z problemem wycieku oleju. Najpierw wymieniłem zawór odmy (z niego sączył się olej) i wyczyściłem odmę (było to przed jesienią). Po tej operacji olej dalej pokapywał i zlokalizowałem kolejny wyciek pod cięgnem przepustnicy gaszącej, a silnik tak naprawdę cały umoczony jest w oleju (front pod przepustnicą gaszącą i to co zwiało na tył). Ubytek oleju to około 1 litra na 8tys km (po wymianie zaworu i czyszczeniu odmy zmieniłem tez olej). Przepustnicę miałem zregenerować ale uznałem, że kupię nową.. Niestety nie zdążyłem...
Teraz druga część historii. Małżonka dojeżdża autem do pracy, codziennie robi trasę 80km. Wróciła ostatnio z trasy i powiedziała mi, że jak gasiła auto to spod maski z lewej strony wyleciał "dymek".
Zszedłem do auta, obejrzałem je od góry do dołu, sprawdziłem płyny, odpaliłem, przejechałem się, zgasiłem i... nic. Żadnego dymku, żadnego innego objawu, ubytku mocy itd.Jedyne co mnie zaniepokoiło, to fakt, że po odkręceniu korka oleju silnik wyrzucał tamtędy spaliny, powiązałem to jednak z czyszczoną wcześniej odmą i wiem, że takie operacje nie zawsze przynoszą efekt i kończy się na wymianie kompletnej odmy.
Rano, z braku innego środka transportu, żona musiała pojechać Scenikiem do pracy. W połowie trasy zauważyła, że w aucie zaczyna robić się zimno mimo pracującego nawiewu (akurat we wtorek było załamanie pogody i padał śnieg). Auto nie pokazało żadnych błędów czy komunikatów, nie przegrzało się, normalnie dojechało na miejsce. Małżonka na moją prośbę sprawdziła płyny i okazało się, że płyn chłodniczy zniknął - co tłumaczyło by brak ogrzewania.
Zdecydowaliśmy się na ściągnięcie auta do mechanika już na lawecie, żeby nie kusić losu. Na razie auto czeka na swoją kolej w diagnozie.
Ja natomiast mam do Was pytanie. Czy zapchana odma może spowodować problem cofki spalin do miski olejowej i w wyniku jakiegoś innego połączenia (być może podciśnienia) ubytek płynu chłodniczego ? Auto przed zapakowaniem na lawetę odpaliło normalnie i wyjechało z miejsca parkingowego dalej nie pokazując żadnych błędów. Silnik nie dymił z wydechu ani na biało (jak w przypadku uszczelki pod głowicą, czy pękniętej głowicy), ani na czarno.
Jak tylko mechanik go zdiagnozuje to dorzucę informację do postu.
Pozdrawiam.
z moim Scenikiem przytrafiła się dziwna historia. Zacznę najpierw o tego, że w autku borykam się z problemem wycieku oleju. Najpierw wymieniłem zawór odmy (z niego sączył się olej) i wyczyściłem odmę (było to przed jesienią). Po tej operacji olej dalej pokapywał i zlokalizowałem kolejny wyciek pod cięgnem przepustnicy gaszącej, a silnik tak naprawdę cały umoczony jest w oleju (front pod przepustnicą gaszącą i to co zwiało na tył). Ubytek oleju to około 1 litra na 8tys km (po wymianie zaworu i czyszczeniu odmy zmieniłem tez olej). Przepustnicę miałem zregenerować ale uznałem, że kupię nową.. Niestety nie zdążyłem...
Teraz druga część historii. Małżonka dojeżdża autem do pracy, codziennie robi trasę 80km. Wróciła ostatnio z trasy i powiedziała mi, że jak gasiła auto to spod maski z lewej strony wyleciał "dymek".
Zszedłem do auta, obejrzałem je od góry do dołu, sprawdziłem płyny, odpaliłem, przejechałem się, zgasiłem i... nic. Żadnego dymku, żadnego innego objawu, ubytku mocy itd.Jedyne co mnie zaniepokoiło, to fakt, że po odkręceniu korka oleju silnik wyrzucał tamtędy spaliny, powiązałem to jednak z czyszczoną wcześniej odmą i wiem, że takie operacje nie zawsze przynoszą efekt i kończy się na wymianie kompletnej odmy.
Rano, z braku innego środka transportu, żona musiała pojechać Scenikiem do pracy. W połowie trasy zauważyła, że w aucie zaczyna robić się zimno mimo pracującego nawiewu (akurat we wtorek było załamanie pogody i padał śnieg). Auto nie pokazało żadnych błędów czy komunikatów, nie przegrzało się, normalnie dojechało na miejsce. Małżonka na moją prośbę sprawdziła płyny i okazało się, że płyn chłodniczy zniknął - co tłumaczyło by brak ogrzewania.
Zdecydowaliśmy się na ściągnięcie auta do mechanika już na lawecie, żeby nie kusić losu. Na razie auto czeka na swoją kolej w diagnozie.
Ja natomiast mam do Was pytanie. Czy zapchana odma może spowodować problem cofki spalin do miski olejowej i w wyniku jakiegoś innego połączenia (być może podciśnienia) ubytek płynu chłodniczego ? Auto przed zapakowaniem na lawetę odpaliło normalnie i wyjechało z miejsca parkingowego dalej nie pokazując żadnych błędów. Silnik nie dymił z wydechu ani na biało (jak w przypadku uszczelki pod głowicą, czy pękniętej głowicy), ani na czarno.
Jak tylko mechanik go zdiagnozuje to dorzucę informację do postu.
Pozdrawiam.
Dzień majowy, słonko praży, że aż Gucia w głowę - parzy.
Włożył na nos okulary, Co tu po mnie? - w drogę stary!
Poszybował za nektarem, racząc się przyrody czarem.
Włożył na nos okulary, Co tu po mnie? - w drogę stary!
Poszybował za nektarem, racząc się przyrody czarem.

![[-]](https://www.scenic-forum.pl/images/revision-scenic/collapse.png)