Jak tam z poziomem oleju? Bo chyba kontrolujesz na bieżąco.
A może być tak, że to jakiś strasznie stary płyn był i wytrącał się, oby było to ostatnie.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-05-2017, 13:55 przez Lepus.)
Dziwne zachowywanie się płynu chłodniczego - piana i bąbelki
|
Syf w układzie może mieć 2 przyczyny, wg mnie. 1 to w układzie był jakiś dodatek do uszczelnienia, 2 to jednak poszła uszczelka obok kanału chłodzącego i olejowego, zasysa zarówno trochę oleju jak i wody.
Jak tam z poziomem oleju? Bo chyba kontrolujesz na bieżąco. A może być tak, że to jakiś strasznie stary płyn był i wytrącał się, oby było to ostatnie. (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-05-2017, 13:55 przez Lepus.)
Turbino ty moja, ty jesteś jak zdrowie, ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie kto cię stracił...
op
Olej w normie, czysty, bez masła, poziom też cały czas taki sam. itp. Teraz kranówka też przypomina kranówkę. Jest tylko z góry delikatnie zabrudzona, ale to normalne, bo się płucze.
P.S. Ma znaczenie kolejność podpinania przewodów zapłonowych? Ok, już czytam, że ma. Mam tak: Cewka 1 patrząc od lewej: wyjście 1 -> tłok 1, wyjście 2 -> tłok 4 (tych kabli nie ruszałem, bo mam jeszcze inną cewkę, nie dowieźli mi) Cewka 2 patrząc od lewej: wyjście 1 -> tłok 2, wyjście 2 -> tłok 3 Chyba ok, prawda? Dwa przewody są oznaczone numerem 1, dwa kolejne numerem 2, obstawiam, analizując też ich długość, że to numery cewek (1 - przewody na cewkę 1, 2 - na cewkę 2). Mam rację? (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-05-2017, 11:42 przez jaszek7777.)
op
A powiedzcie proszę, wyciek z okolic pompy wody zlokalizowałbym?
op
Albo kamień na tłoku
Jadę do mechanika jednak, dam znać
op
Autko właśnie pojechało do zaufanego mechanika, niestety dopiero dzisiaj, bo terminy. Mieliście rację. Znalazło się już i masło pod korkiem, a i olej zmienił kolor na brązowawy (pojaśniał). Aż bałem się odpalać, ale mechanik 1,5 km ode mnie. Zobaczymy co wyjdzie, jak głowica pójdzie w górę.
Tak w ogóle autko strasznie ciężko odpaliło, rozrusznik ledwo poruszył silnikiem. Mam wątpliwości, czy to akumulator, czy objawy UPG. Nie mniej jak już odpalił to cicho i równo pracował. Tak na marginesie dodam jeszcze, że porobiłem zdjęcia tego syfu, co zaczął gromadzić się na korku i bagnecie, cyknę też zdjętej głowicy, jak odwiedzę kuzyna, to pokażę cybantowi, który "śmiało kazał mi jeździć" (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-05-2017, 11:56 przez jaszek7777.)
Ja przy padnietej upg tez mialem problemy ze startem, a jak odpalil to igla. Po rozgrzaniu plyn znikał. A po odkreceniu korka wywalało go. Plyn szedł w wydwch bo przy wilgotnej pogodzie tj deszcz para szła taka ze za mna nic nie było widac. Fakt ze to astra f była.
Diagnostyka aut osobowych--> DELPHI, DTT4ALL,VCDS
op
Mamy takie same objawy. Późnym wieczorem lub wcześnie rano, jak już pojawiła się wilgoć i rosa, też kopcił. W słoneczną pogodę nic nie było widać. Nie sądzę, abym zdążył popsuć coś w silniku, to raczej nie tak łatwo.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-05-2017, 13:32 przez jaszek7777.)
To ja dopowiem, ze zrobiłem z takimi objawami jakieś 15tyś km i to na lpg... dolewałem tylko płynu i jeździłem, potem auto sprzedałem bo remont był nie opłacalny. Auto koszt 2500zł, a remont 1000zł.
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości