op
Witam wszystkich.
Od pewnego czasu szukam Granda po lifcie tylko i wyłącznie z jednostką 2.0T TO pierwszy w ogóle scenic jakiego w życiu oglądałem, tak więc nie jestem specem od tego modelu i ogólnie marki renault.
Proszę o pobieżną ocenę tego egzemplarza na podstawie ogłoszenia oraz moich pewnych spostrzeżeń.
http://olx.pl/oferta/renult-megane-grand...89cfdc2baf VIN VF1JMAWN638270403
A więc tak. Z tego co mi się udało ustalić to samochód jest w wersji tech line. Sprowadzony rok temu. Fajne wyposażenie, chyba wszystko oprócz skóry, i ksenonów.
Cała elektryka działała, szyberdach , czujniki parkowania, klima, navi , radio , oświetlenie, wycieraczki, karty HF itd. Komunikaty w jęz niemieckim.
Rozrząd robiony jeszcze w niemcowni przy 122tys. Zalewany podobno elfem , nie wiedział dokładnie jakim ale mówił że syntetyk. Blacharsko ok. Brak oznak korozji. Wszystkie szyby oprócz przedniej z 2007r. Przednia była z 2002r. W zawieszeniu nic dziwnego o uszy mi się nie obiło. Silnik palił od pierwszego , delikatnie.
Teraz minusy: do zrobienia od zaraz poduszka silnika. Wibracje takie że trzęsie całą budą nawet na jałowym. Była ona wymieniana lecz na nie oryginalną i wytrzymała podobno 500km.Właściciel tego nie ukrywał.Coś robione z listwą pionową bocznej szyby przednich drzwi.Jakby była wgięta i ktos ją odciągał. Dziwnie podwinięta uszczelka pod nią. Pęknięta plastikowa dokładka pod tylnym zderzakiem, strzelajace i lekko piszczące drzwi kierowcy przy otwieraniu. Oraz klapa bagażnika lekko bliżej prawej strony. Nie mogłem dojść czy to przesunięta klapa czy może lampa tylna w stronę środka auta. Dziwne , bo wszystkie inne elementy były dobrze spasowane. Przez drgania od poduszki silnika coś dość mocno rezonowało
w konsoli środkowej lecz nie mogłem dokładnie zlokalizować co. Sprzęgło raczej końcówka bo brało wysoko i jakby się slizgało. Aha i jeszcze wykruszona uszczelka pod anteną na dachu. Najgorsze jednak to stan czystości auta. Dawno takiego syfu nie widziałem. Piach , błoto, na fotelach smieci, okruchy, jakieś włosy ze sztucznego futerka, wszystko oblazło, resztki jedzenia, papierki pod fotelami, nawet jakaś brytfanka była. Zapuszczony konkretnie.
Jeszcze jedna rzecz której nie byłem w stanie do końca zweryfikować to stan silnika. Niby wycieków nie było widać, pod korkiem ok i jechał nawet ładnie, zbierał się lecz nie wiem jak naprawdę powinien to robić . NIgdy nie miałem auta z turbiną a sam jeżdże 160 konna primerą także może oczekiwałem więcej a może nie mam dobrego punktu odniesienia. Ogólnie jechał ale szału na mnie nie zrobił.
Podsumowując wydaje mi się że cena chyba lekko przesadzona. A może warto brać i włozyć troszkę w niego , doprowadzić do właściwego stanu. Proszę doradźcie, bo grandy z tym silnikiem to prawie że białe kruki.
Od pewnego czasu szukam Granda po lifcie tylko i wyłącznie z jednostką 2.0T TO pierwszy w ogóle scenic jakiego w życiu oglądałem, tak więc nie jestem specem od tego modelu i ogólnie marki renault.
Proszę o pobieżną ocenę tego egzemplarza na podstawie ogłoszenia oraz moich pewnych spostrzeżeń.
http://olx.pl/oferta/renult-megane-grand...89cfdc2baf VIN VF1JMAWN638270403
A więc tak. Z tego co mi się udało ustalić to samochód jest w wersji tech line. Sprowadzony rok temu. Fajne wyposażenie, chyba wszystko oprócz skóry, i ksenonów.
Cała elektryka działała, szyberdach , czujniki parkowania, klima, navi , radio , oświetlenie, wycieraczki, karty HF itd. Komunikaty w jęz niemieckim.
Rozrząd robiony jeszcze w niemcowni przy 122tys. Zalewany podobno elfem , nie wiedział dokładnie jakim ale mówił że syntetyk. Blacharsko ok. Brak oznak korozji. Wszystkie szyby oprócz przedniej z 2007r. Przednia była z 2002r. W zawieszeniu nic dziwnego o uszy mi się nie obiło. Silnik palił od pierwszego , delikatnie.
Teraz minusy: do zrobienia od zaraz poduszka silnika. Wibracje takie że trzęsie całą budą nawet na jałowym. Była ona wymieniana lecz na nie oryginalną i wytrzymała podobno 500km.Właściciel tego nie ukrywał.Coś robione z listwą pionową bocznej szyby przednich drzwi.Jakby była wgięta i ktos ją odciągał. Dziwnie podwinięta uszczelka pod nią. Pęknięta plastikowa dokładka pod tylnym zderzakiem, strzelajace i lekko piszczące drzwi kierowcy przy otwieraniu. Oraz klapa bagażnika lekko bliżej prawej strony. Nie mogłem dojść czy to przesunięta klapa czy może lampa tylna w stronę środka auta. Dziwne , bo wszystkie inne elementy były dobrze spasowane. Przez drgania od poduszki silnika coś dość mocno rezonowało
w konsoli środkowej lecz nie mogłem dokładnie zlokalizować co. Sprzęgło raczej końcówka bo brało wysoko i jakby się slizgało. Aha i jeszcze wykruszona uszczelka pod anteną na dachu. Najgorsze jednak to stan czystości auta. Dawno takiego syfu nie widziałem. Piach , błoto, na fotelach smieci, okruchy, jakieś włosy ze sztucznego futerka, wszystko oblazło, resztki jedzenia, papierki pod fotelami, nawet jakaś brytfanka była. Zapuszczony konkretnie.
Jeszcze jedna rzecz której nie byłem w stanie do końca zweryfikować to stan silnika. Niby wycieków nie było widać, pod korkiem ok i jechał nawet ładnie, zbierał się lecz nie wiem jak naprawdę powinien to robić . NIgdy nie miałem auta z turbiną a sam jeżdże 160 konna primerą także może oczekiwałem więcej a może nie mam dobrego punktu odniesienia. Ogólnie jechał ale szału na mnie nie zrobił.
Podsumowując wydaje mi się że cena chyba lekko przesadzona. A może warto brać i włozyć troszkę w niego , doprowadzić do właściwego stanu. Proszę doradźcie, bo grandy z tym silnikiem to prawie że białe kruki.

![[-]](https://www.scenic-forum.pl/images/revision-scenic/collapse.png)
