op
Witam.
Mojego szczeniaka dopadla kolejna awaria. Przed wczoraj po przejechaniu trasy okolo 20 km i zgaszeniu silnika po kilkunastu sekundach z okolicy turbiny- przepustnicy slychac bylo terkotanie jakby jakiś zębatek ale nie ciagle tylko przerywane plus do tego tak jakby dzwiek zwalniajacego odkurzacza. ( ciężko opisac dźwięk słowami) Wczoraj wracajac z pracy chcialem zajechać do mechanika w celu diagnozy ale na esce przy prędkości okolo 120km/h cos trzasnelo pod maska i poczulem szarpniecie. Odrazu wrzuciłem na luz, silnik jeszcze pracowal ale zaczal strasznie klekotac. W sumie klekotanie to za słabe okreslenie, zaczęło nap... Wrzuciłem bieg i chciałem dodac gazu ale silnik zgasł. Dobrze że bylem na wysokości zjazdu to jeszcze rozpędem zjechalem z eski. Przy próbie odpalenia rozrusznik zakrecil ale silnik nie zagadał, wyskoczyła usterka wtrysku i ikonka check lecz zaraz zaczęły migac wszystkie ikonki. Przy drugiej próbie juz nawet rozrusznik nie kręci, kontrolki migaja i wyświetla " brak komunikatów w pamięci".
Teraz pytanie czy padła turbina? Chociaż wtedy chyba silnik odpala i chyba nawet da rade jechać. Czy padajac może uszkodzila cos innego. Chyba, że to pompa wysokiego ciśnienia dawala takie odgłosy i teraz wysiadła. Pasek rozrządu cały bo najpierw pomyslalem O tym ze to on strzelil. Oleje i filtry wymienione jakies 2 miesiace temu, przejechane na nich okolo 2-3 tys km. Komuś przytrafilo sie cos podobnego? Wiem tylko że czeka mnie kosztowny remont. Z racji majówki do mechanika zaprowadze dopiero w następnym tygodniu.
Mojego szczeniaka dopadla kolejna awaria. Przed wczoraj po przejechaniu trasy okolo 20 km i zgaszeniu silnika po kilkunastu sekundach z okolicy turbiny- przepustnicy slychac bylo terkotanie jakby jakiś zębatek ale nie ciagle tylko przerywane plus do tego tak jakby dzwiek zwalniajacego odkurzacza. ( ciężko opisac dźwięk słowami) Wczoraj wracajac z pracy chcialem zajechać do mechanika w celu diagnozy ale na esce przy prędkości okolo 120km/h cos trzasnelo pod maska i poczulem szarpniecie. Odrazu wrzuciłem na luz, silnik jeszcze pracowal ale zaczal strasznie klekotac. W sumie klekotanie to za słabe okreslenie, zaczęło nap... Wrzuciłem bieg i chciałem dodac gazu ale silnik zgasł. Dobrze że bylem na wysokości zjazdu to jeszcze rozpędem zjechalem z eski. Przy próbie odpalenia rozrusznik zakrecil ale silnik nie zagadał, wyskoczyła usterka wtrysku i ikonka check lecz zaraz zaczęły migac wszystkie ikonki. Przy drugiej próbie juz nawet rozrusznik nie kręci, kontrolki migaja i wyświetla " brak komunikatów w pamięci".
Teraz pytanie czy padła turbina? Chociaż wtedy chyba silnik odpala i chyba nawet da rade jechać. Czy padajac może uszkodzila cos innego. Chyba, że to pompa wysokiego ciśnienia dawala takie odgłosy i teraz wysiadła. Pasek rozrządu cały bo najpierw pomyslalem O tym ze to on strzelil. Oleje i filtry wymienione jakies 2 miesiace temu, przejechane na nich okolo 2-3 tys km. Komuś przytrafilo sie cos podobnego? Wiem tylko że czeka mnie kosztowny remont. Z racji majówki do mechanika zaprowadze dopiero w następnym tygodniu.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-05-2018, 17:11 przez Łukasz Patela.)

![[-]](https://www.scenic-forum.pl/images/revision-scenic/collapse.png)