op
Rzecz tyczy się SC1 po lificie z 1.6 benzyna pod maską.
Autem jeździ kobieta, nie ja. W piątek otworzyłem maskę bo chciałem wymienić spaloną żarówkę świateł mijania i zauważyłem, że:
1. W zbiorniczku nie ma płynu
2. Olej jest na stanie minimum
Dolałem płynu- weszło gdzieś 400ml. Olej wlałem litr i było pomiędzy maks a min.
W sobotę kobieta pokręciła się dokoła komina robiąc może 30 do 50 km. W niedzielę otworzyłem maskę i zonk. Płynu znowu nie ma i olej na min.
Olej jest czysty, to samo płyn. Płyn nie ma zapachu spalin ani oleju. Temperaturę pewnie trzyma choć tego osobiście nie weryfikowałem bo nie jeździłem tym autem. Chłodnica wody jest po wymianie bo zgniła i po wymianie płyn trzymał stan więc tutaj wykluczam, ze coś się wydarzyło. Nie wiem czy auto kopci bo nie pytałem.
Samochód ma najechane niemal pół miliona na blacie i z tego co wiem nigdy nie była robiona głowica bo nie było takiej potrzeby.
Moje podejrzenia:
1. Cieknie gdzieś na wężach reduktora gazu bo siedzi pod akumulatorem i trudno dostrzec gdzie ucieka ( a był zmieniany, bo w starym utleniło krócće wodne)
2. Pod wpływem temperatury rozszerza się zbiornik z płynem i zaczyna uciekać. ( już kiedyś taki motyw miałem i zbiornik poszedł do wymiany)
3. Olej może być zjadany przez silnik bo przebieg robi swoje i uszczelnienia na tłokach i zaworach mogą nie trzymać.
To są moje przypuszczenia, ale może podrzucicie coś od siebie jakie mogą być powody tak szybkiej ucieczki płynu i oleju? Auta od niedzieli nie ruszałem więc czekam na jakiejś sugestie na co szczególnie zwrócić uwagę.....
Może zagrzać na postoju i na bieżąco patrzeć skąd leci....
1. Płyn ucieka
Autem jeździ kobieta, nie ja. W piątek otworzyłem maskę bo chciałem wymienić spaloną żarówkę świateł mijania i zauważyłem, że:
1. W zbiorniczku nie ma płynu
2. Olej jest na stanie minimum
Dolałem płynu- weszło gdzieś 400ml. Olej wlałem litr i było pomiędzy maks a min.
W sobotę kobieta pokręciła się dokoła komina robiąc może 30 do 50 km. W niedzielę otworzyłem maskę i zonk. Płynu znowu nie ma i olej na min.
Olej jest czysty, to samo płyn. Płyn nie ma zapachu spalin ani oleju. Temperaturę pewnie trzyma choć tego osobiście nie weryfikowałem bo nie jeździłem tym autem. Chłodnica wody jest po wymianie bo zgniła i po wymianie płyn trzymał stan więc tutaj wykluczam, ze coś się wydarzyło. Nie wiem czy auto kopci bo nie pytałem.
Samochód ma najechane niemal pół miliona na blacie i z tego co wiem nigdy nie była robiona głowica bo nie było takiej potrzeby.
Moje podejrzenia:
1. Cieknie gdzieś na wężach reduktora gazu bo siedzi pod akumulatorem i trudno dostrzec gdzie ucieka ( a był zmieniany, bo w starym utleniło krócće wodne)
2. Pod wpływem temperatury rozszerza się zbiornik z płynem i zaczyna uciekać. ( już kiedyś taki motyw miałem i zbiornik poszedł do wymiany)
3. Olej może być zjadany przez silnik bo przebieg robi swoje i uszczelnienia na tłokach i zaworach mogą nie trzymać.
To są moje przypuszczenia, ale może podrzucicie coś od siebie jakie mogą być powody tak szybkiej ucieczki płynu i oleju? Auta od niedzieli nie ruszałem więc czekam na jakiejś sugestie na co szczególnie zwrócić uwagę.....
Może zagrzać na postoju i na bieżąco patrzeć skąd leci....
1. Płyn ucieka
Coś jest nie tak. Jeżdżę Scenicem od ponad roku i nic nie odpadło, nic się nie zepsuło. Kim Ci Francuzi myślą, że są? Niemcami?

![[-]](https://www.scenic-forum.pl/images/revision-scenic/collapse.png)