Wyciek ze skrzyni biegów przy lewej półosi


jaszek7777
Zarejestrowani

(Wczoraj, 13:44)Patrys4891 napisał(a): (...)co się da to robię sam.
Też robię wiele rzeczy sam. Niestety do zawieszenia itp nie mam odpowiednich kluczy, choć może faktycznie i taniej będzie kupić. W Mercedesie sam robiłem rozrusznik, wymieniałem silnik wycieraczki i dmuchawę, świece żarowe, przewody wysokiego ciśnienia (diesel), oleje, płyny, termostat... W Scenicu sam wymieniłem gumy stabilizatora, kable i cewkę zapłonową.
(Wczoraj, 14:04)Lepus napisał(a): Z tego co widzę (a słabo widać) na zdjęciach to może próbował zbić to łożysko, ale się za bardzo nie dawało, więc zostawił i tylko wymienił gumę.
Bredził coś o jakimś "dystansie", który mu pękł. Nie potrafił jednak odpowiedzieć mi na pytanie, dlaczego pozwolił mi tak wyjechać. Mam uzasadnione przypuszczenia, że wiedział, że coś spieprzył, więc dlatego właśnie wlał mniej oleju, żeby nie sięgało łożyska. Przecież co mu zależało wlać więcej, skoro ja i tak płaciłem za wszystko a i sam olej pewnie sprzedaje z marżą. Wlał mniej najpewniej z obawy o wyciek. No, chyba że poszedł na całość i chciał zajeździć mi skrzynię. Całe szczęście, że od razu zajrzałem i w sumie żałuję, że od razu nie zadzwoniłem i nie zapytałem dlaczego wlał właśnie tyle. Miałem akurat, więc dolałem.
(Wczoraj, 13:44)Patrys4891 napisał(a): Niestety mechanik z tego żyje, więc chce max kasy wyciągnąć a stracić możliwie mało czasu.
No właśnie. I rzecz w tym, że teraz mam do wymiany łożysko w kole, a z tego co wiem, to ma prawo siąść w przypadku poluzowanej śruby półosi (rozmiar 32). Jak kolega sprawdził mi tę śrubę, to spokojnie o co najmniej 1 obrót ją dokręcił. Jak można zapomnieć coś dokręcić? Sama też się nie luzuje przecież.

Wziąłem też na wszelki wypadek kwity naprawy UPG. Na wszelki wypadek, gdyby cios się stało, to będzie poprawiał.

Samochód odebrany, poprawiony, nie mniej łożysko w kole słyszę a przed tą nieszczęsną naprawą nie słyszałem. Ale tego mu nie udowodnię.

(Wczoraj, 14:04)Lepus napisał(a): Faktycznie, z tego co widać łożysko powinno być bardziej osadzone w stronę koła, na zewnątrz
I teraz tak właśnie jest, gołym okiem było widać, że nie było na swoim miejscu

(Wczoraj, 13:44)Patrys4891 napisał(a): na 7 mechaników w okolicy
Dokładnie tak, a potem nie ma do kogo jechać Biggrin

(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 15:34 przez jaszek7777.)

Odpowiedz
Patrys4891
Junior Administratorzy

Online
Jak masz zwykłą walizkę z narzędziami za 200zł to zrobisz 80% rzeczy.

Wysłane z mojego HUAWEI VNS-L21 przy użyciu Tapatalka

Odpowiedz
[-] 1 użytkownik postawił piwo użytkownikowi Patrys4891 za ten post post:
  • jaszek7777
jaszek7777
Zarejestrowani

Najgorsze są te ściągacze do sworzni i inne tego typu rzeczy. Albo klucze nasadowe o bardzo dużych rozmiarach (np. do półosi). Czasami też trzeba coś grzać palnikiem lub ciąć, jeśli zapieczone lub skorodowane. Wymieniałem zewnętrzne gumy stabilizatora, to jedną śrubę ukręciłem, całe szczęście, że już po jej poluzowaniu, więc wyszła górą i dołem.

(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 17:43 przez jaszek7777.)

Odpowiedz
ko-ma
Zarejestrowani

Online
Palnik na butan do butli turystycznej kosztuje jakieś 70 zł. Czyli grzanie nie jest takie straszne.
Duze nasadki da się kupić na sztuki po kilkanaście zł, aby tylko mieć solidne pokrętło.
Cięcie - szlifierka kątowa także jest osiągalna.
Ściągacze takze nie są dramatycznym problemem, ostatnio nabyłem ściągacz do końcówek drążka (widełki) za 27 zł.
Inna sprawa, że nie ma się co szarpać, jak się ma zaufane miejsce. Za wymianę obu łączników stabilizatora, obu koncówek drążków z ustawieniem zbieżności zapłaciłem raptem 80 zł.

Scenic II Ph II 1,5 dci 105 KM.
W normalnych warunkach drogowych dało się osiągnąć 3,90 l/100 przy średniej prędkości 72 km/h. Średnio 5,40/100 w mieście i 4,60 na szosie.
Potrzebne "podpięcie" - mam MPM-COM + MaxiEcu - zapraszam.
Scenic II Ph II, GrandScenic II Ph I, Polonez Caro+, Gaz 69M, Syrena R-20
Odpowiedz
[-] 1 użytkownik postawił piwo użytkownikowi ko-ma za ten post post:
  • jaszek7777
jaszek7777
Zarejestrowani

No właśnie ja nie mam już zaufanego miejsca. Dlatego chyba zacznę kupować nasadki i narzędzia. Dobrze byłoby też mieć spawarkę

Odpowiedz
Patrys4891
Junior Administratorzy

Online
Ja nie mam ściągacza do sworzni, duże nasadki są w komplecie w walizce. Do tego młotek a do składania smar miedziany, żeby następnym razem się nie szarpać.
Najgorszy jest pierwszy raz, potem już wiadomo co do czego Thumbup
A przecież nie jeden manual jest na forum jak co robić a jak nie to wielu się wiedza podzieli.

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 8 godzin(y) temu przez Patrys4891.)

Odpowiedz
[-] 1 użytkownik postawił piwo użytkownikowi Patrys4891 za ten post post:
  • jaszek7777
jaszek7777
Zarejestrowani

Z tym co do czego to przeważnie problemu nie mam. Natomiast nie potrafiłbym sam np. zmienić łożyska w kole. Musiałbym pierwszy raz zrobić to z kimś. Prawdą jest jednak to, że auta tak <2005 roku najlepiej jest już robić samemu, co tylko się da.

A mam właśnie łożysko w kole przednim do wymiany. Chociaż może lepiej byłoby poszukać na złomie całej piasty? Akurat zaufany złom mam, mam zawsze 7 dni na bezproblemowy zwrot każdej części

( 8 godzin(y) temu)Patrys4891 napisał(a): smar miedziany,
Smar miedziany już mod dawna stosuję, od dnia, w którym po złapaniu gumy musiałem skorzystać z lawety, bo śruby nie puściły.

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 7 godzin(y) temu przez jaszek7777.)

Odpowiedz
Patrys4891
Junior Administratorzy

Online
Z łożyskami kół to ja zwykle biorę zwrotnicę czy piastę w łapkę i śmigam do warsztatu gdzie mi przeciskają i już.
Chyba że kupię całą piastę bo i tak się zdarza że oddzielnie brak.

Odpowiedz
jaszek7777
Zarejestrowani

Ja myślę właśnie na złomie wziąć całą piastę albo nawet zwrotnicę. Wolę tak, niż pójść z samochodem do jakiegoś druciarza.

Odpowiedz




Skocz do:

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości