op
Cześć,
mam pewien problem, który zauważyłem ostatnio w czasie mrozów. Otóż moja Renia ma tak, że jak jest duży mróz (lub na dworze bardzo wilgotno), to zaraz po odpaleniu gaśnie. Trzeba odpalać nawet 3-4 razy. Wpadłem na pomysł, żeby odpalić ją z gazem. I tu pojawił się problem. Otóż autko odpala świetnie, ale silnik wkręca się na ok 2,5 tys. obrotów (czasami aż pod 3 tys.) i tak pracuje dopóki go nie zgaszę. Tak dzieje się tylko przy znacznie ujemnych temperaturach (aczkolwiek to może przypadek i dzieje się tak, bo teraz coś się zepsuło a wcześniej było dobrze). Muszę potem odczekać kilkanaście minut, żeby wszystko wróciło do normy. Potem wszystko jest ok, obroty po odpaleniu te ponad 1000, po zagrzaniu równiutko 750, silnik nie faluje, pracuje równo, podczas jazdy nie szarpie, nie gaśnie.
Co może być źle? Elektryka świruje jakaś, czy zajrzeć do przepustnicy/silniczka krokowego?
Silnik 1,6 8V, Scenic I ph1, bez gazu
mam pewien problem, który zauważyłem ostatnio w czasie mrozów. Otóż moja Renia ma tak, że jak jest duży mróz (lub na dworze bardzo wilgotno), to zaraz po odpaleniu gaśnie. Trzeba odpalać nawet 3-4 razy. Wpadłem na pomysł, żeby odpalić ją z gazem. I tu pojawił się problem. Otóż autko odpala świetnie, ale silnik wkręca się na ok 2,5 tys. obrotów (czasami aż pod 3 tys.) i tak pracuje dopóki go nie zgaszę. Tak dzieje się tylko przy znacznie ujemnych temperaturach (aczkolwiek to może przypadek i dzieje się tak, bo teraz coś się zepsuło a wcześniej było dobrze). Muszę potem odczekać kilkanaście minut, żeby wszystko wróciło do normy. Potem wszystko jest ok, obroty po odpaleniu te ponad 1000, po zagrzaniu równiutko 750, silnik nie faluje, pracuje równo, podczas jazdy nie szarpie, nie gaśnie.
Co może być źle? Elektryka świruje jakaś, czy zajrzeć do przepustnicy/silniczka krokowego?
Silnik 1,6 8V, Scenic I ph1, bez gazu
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-02-2018, 08:42 przez jaszek7777.)

![[-]](https://www.scenic-forum.pl/images/revision-scenic/collapse.png)