op
(31-07-2024, 18:21)rafal18031988 napisał(a): Jak się uprzesz to i wajce z samolotu wstawisz. Generalnie to gratuluję zabiegu. Pochwal się ile godzinek i cebulionow to kosztowało. Naprawa wiązki pod fotelem i tak cię czeka, następne kable które dopadają to z szyb elektrycznych tylnych i świateł. Także fotel i tapicerka w górę. Ci co uważają, że da się to naprawić to już tego dokonali więc wiedzą co mówią.
Dźwignia 100zl, linki chyba 80zl, prowadnice chyba też koło 80zl. Co do czasu to 2h rozebranie, 2h złożenie oraz z 2h wyjęcie elektrycznego i założenie manualnego ręcznego też z 2h. W sumie w ciągu dnia. Być może będzie mnie to czekało ale jeżeli to wina np. przycisku do zwalniania ręcznego albo płytki w samym mechanizmie ręcznego to problem z głowy. Czym mniej elektrycznych elementów tym lepiej. Przynajmniej mam pewność że sam się automatycznie nie zaciagnie.
(31-07-2024, 18:36)Proxima napisał(a): Mi się zawsze ta dźwignia z Megi 2 podobała. Masz plan jak to jakoś zabudować?
Swoją drogą dla elektrycznego i ręcznego "ręcznego" są chyba inne zaciski hamulcowe... chociaż przy zamianie w tę stronę pewnie nie ma to większego znaczenia.
Zaciski są te same. Co do zabudowy to planuje zrobić jakąś małą ramkę która przykrece w miejsca gdzie był przykręcony schowek i jakimś materiałem ładnie obszyje dzwinie. Wystarczająco dużo wydałem kasy, czasu i nerwów żebym martwił się tym że nie wygląda to idealnie. Dla mnie najważniejsze że działa. Ja sobie zdaje sprawę z tego że niektórym może się nie podobać taka przeróbka jednak problem z tym autem jest taki że mimo że jest zadbany to jednak już nie tak dużo warty jakbym chciał. Ja to robię dla siebie ale ten elektryczny ręczny był już trochę nieopłacalny szczególnie że już raz go regeneowalem.wiadomo że co oryginał to oryginał ale tutaj bez praktycznie żadnych przeróbek udało się przełożyć i to mi wystarczy