"zeżarty" próg


slejter
Zarejestrowani

Witam, ostatnio podnosząc auto na lewarku niestety zauważyłem że strasznie że tak powiem "zeżarło" mi próg od spodu, z zewnątrz jak się patrzy na autko to nic nie widać, ale od spodu niestety nie wygląda to najlepiej (strona prawa od pasażera, bo strona od kierowcy jest idealna) i zastanawiam się jakie koszty naprawy a raczej wymiany takiego progu? jakaś reperaturka czy coś? nie znam się na blacharce więc pytam. Na allegro są jakieś reperaturki progów ale jakoś to dziwne takie bo nie wygląda to jak próg:

http://allegro.pl/renault-scenic-ii-03-0...19696.html

Mam kolegę który jest spawaczem (dobrym) i powiedział że może mi to zrobić jak najbardziej, tylko jak to jest z tymi reperaturkami? 
Wycinać i łatać nie ma co za bardzo, sądzę że do wycięcia i do wymiany będzie po całej długości.
A co do samego progu to dziwne że tak nagle poleciał, zaczynam być przekonany że coś musiało być tam kombinowane już :-(

Odpowiedz
haszczurur
Zarejestrowani

Bo to jest tylko ten zewnętrzny element a Ty jak sądzę potrzebujesz całości aż do łączenia z podłogą. W takim razie pozostaje zakup używanego elementu wyciętego z samochodu. Obejrzyj gołą budę gdzie idą łączenia progu z podłogą, ze słupkiem środkowym i w którym miejscu łączy się na tyle. Jak masz dawcę to rozwiercasz spawy i demontujesz cały element.

Odpowiedz
slejter
Zarejestrowani

O kucze, aż tak ? A koszty takiej naprawy wraz z porogiem to mniej więcej jak się kształtują? Coś czuję że lekko nie będzie :-(

Odpowiedz
scrabi83
Zarejestrowani

Robota plus materiał z 600zl

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka

 Zawsze do przodu, nigdy do tyłu. Biggrin
Odpowiedz
Lepus
Zarejestrowani

Jak kolega jest spawaczem, to będzie wiedział co robić. Ale dopóki nie odkryje blach to nie wiadomo jakie spustoszenie jest. Dlatego nie kupuj na zapas, on zadecyduje co potrzeba.
ps aż dziwne, że w sceniku to polecialo, musiało być tam robione po "przygodzie"

Turbino ty moja, ty jesteś jak zdrowie, ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie kto cię stracił...
Odpowiedz
slejter
Zarejestrowani

(22-06-2018, 13:55)Lepus napisał(a): ps aż dziwne, że w sceniku to polecialo, musiało być tam robione po "przygodzie"

No raczej było robione, obciąłem się po jakimś czasie po kupnie, no ale cóż ,jak człowiek nie ma zielonego pojęcia o tym na co zwracać uwagę przy kupowaniu auta to nie powinien tego na pewno robić samemu (silnik już po półtora roku po kupieniu poszedł do remontu i teraz próg), no ale cóż, trzeba żyć dalej bo sprzedawać mi się go nie opłaca a renóweczka jest naprawdę wygodna i śmiga aż miło, mam nadzieję że kolega coś wymyśli i jakoś powycina, połata i jeszcze pojeżdżę trochę.

Odpowiedz
haszczurur
Zarejestrowani

Spawacz a blacharz to różnica. Spawy będą piękne wręcz fabryczne ale żeby się nie okazało, że nie zamkniesz drzwi albo szczeliny będą rozjechane.

Odpowiedz
Adamerio
Zarejestrowani

I jak sytuacja, ile wyszła Cię naprawa i jak to zostało zrobione?
pio555 napisał 09-07-2018, 20:51:
kolejna prośba o przywitanie się w odpowiednim dziale

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-07-2018, 20:51 przez pio555.)

Odpowiedz




Skocz do:

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości