Ubywający płyn chłodniczy.


rafalrydz11
Zarejestrowani

Niewiem czy pomogę ale raz jak mi ubywało płynu to poszedł mi taki oring uszczelka od strony rozrządu jak na pompowałem pompka powietrza do układu zauważyłem że od strony rozrządu płynie płyn. Na początku myślałem że to pompa wody ale okazało się za tam jest jakieś łączenie do układu chłodzenia i to ten oring puścił. Na ciepłym silniki nie do znalezienia ponieważ płyn spływał po bloku i od razu pasował nie powodując żadnych plam. Dopiero na zimnym znalazłem tą usterkę. Kiepsko to naprawić bo dostęp jak do rozrządu oring w aso kosztował mnie chyba 200 zł jakoś tak za kawałek gumki 😀 ale warto było od tamtej pory spokój.

Odpowiedz
artjak
Zarejestrowani

Dzięki za podpowiedzi. Jutro zostawiam autko u mechanika także przekaże mu Wasze sugestie.
Wracając do podstawowego pytania, nikt nie wie czy można bezpiecznie ominąć chłodzenie turbo?

Ponadto wczoraj odpaliłem auto i nie przygazowałem mu przed ruszeniem, tak jak zawsze, aby wyrównał obroty i zaczął palić na wszystkie cylindry, tylko od razu ruszyłem. Dławił się ze dwa kilometry i wyskoczył komunikat "Sprawdź ESP" oraz pomarańczowy kluczyk. W momencie kiedy silnik załapał wszystko zniknęło i dalsza podróż odbywała się bez przeszkód.

rafalrydz11 - jakim ciśnieniem sprawdzałeś, tzn. ile atmosfer można nadmuchać do układu chłodzenia?

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-12-2016, 11:42 przez artjak.)

Odpowiedz
czopochrup
Zarejestrowani

TCe ogolnie ma problemy z jazda na zimnym silniku lubi sie jakby dlawic przez pierwsze metry jakbys odejmowal noge z gazu i niestety TTTM z tego co pisza internety. Podobno czasami w serwisach wgrywaja jakies poprawione softy ale nie do wszystkich aut i nie wiadomo od czego to zalezy.


(08-12-2016, 11:42)artjak napisał(a): wyskoczył komunikat "Sprawdź ESP" oraz pomarańczowy kluczyk.
no to masz pkt odniesienia - CLIP ci prawde powie co jest nie tak.

Odpowiedz
artjak
Zarejestrowani

Niestety potwierdziło się najgorsze, uszczelka pod głowicą padła. Pojawił się widoczny olejowy nalot na ściankach zbiorniczka cieczy chłodzącej oraz test na szczelność UPG tym razem jednoznacznie potwierdził tą diagnozę (płyn z niebieskiego w krótkim czasie zmienił się na zielony). Ciekawe jeszcze miesiąc, może półtora temu test nie pokazywał zmiany koloru czynnika.

Czy można z taką usterką jeździć, czy odstawić auto. Oleju nie przybywa, płynu dolewam, więc się nie grzeje. Oczywiście mówię o jeździe do czasu naprawy ok. tygodnia może dwóch?

Dodam, że w moim przypadku "napompowanie układu chłodzenia nic nie wykazało, na zimnym silniku po wykręceniu świec nie było widać, że coś jest nie tak, dopiero po rozgrzaniu i ponownym sprawdzeniu na świecach pojawił się, jak to określił mechanik, "dziwny nalot".

Czeka mnie niestety wydatek i to nie mały w tym świątecznym okresie. Jeśli ktoś zna jakiś doświadczony warsztat w okolicach Swarzędza lub Poznania to poproszę o namiar.

Dziękuję za wszelką pomoc.

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-12-2016, 18:03 przez artjak.)

Odpowiedz
skrodzka
Zarejestrowani

Miałem tak przy pierwszym aucie (ford) i po dwóch tygodniach popękała mi głowica w silniku bo przegrzałem silnik.

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-12-2016, 20:00 przez skrodzka.)

Odpowiedz
Lepus
Zarejestrowani

Online
Jak oleju nie przybywa, to puściła uszczelka na drodze płyn-cylinder. Koniecznie sprawdź twardość przewodów gumowych z płynem, bo przy takim uszkodzeniu uszczelki to walą spaliny w układ chłodzenia i węże robią się twarde. Świadczy o tym też jak piszesz "widoczny olejowy nalot na ściankach zbiorniczka cieczy chłodzącej". Miałem u siebie taki przypadek (w innym aucie) i jeździłem na niedużych dystansach nawet dość długo. Niebezpieczeństwo jakie może być z tym związane to wzrost ciśnienia w układzie chłodzenia i zaburzenie chłodzenia silnika. Najgorzej jest w lato i stanie w korkach, bo może nawet pęknąć wąż gumowy, łatwo przegrzać silnik. Jeżeli robisz niedługie dystanse i nie stoisz długo w korkach, to do remontu wg mnie nic się nie powinno stać. Ale uważaj, pilnuj temperatury bo można przegrzać silnik, bo to zależy od kilku czynników i sam musisz zdecydować, czy jeździć dalej.

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-12-2016, 20:11 przez Lepus.)

Turbino ty moja, ty jesteś jak zdrowie, ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie kto cię stracił...
Odpowiedz
ko-ma
Zarejestrowani

(11-12-2016, 18:03)artjak napisał(a): Czy można z taką usterką jeździ
Można. Jak się ma w garażu drugą, sprawną, głowicę na wymianę Thumbup
A na serio: mqsz jedną usterkę, szybko nabędziesz kilka kolejnych, coraz kosztowniejszych.

Scenic II Ph II 1,5 dci 105 KM.
W normalnych warunkach drogowych dało się osiągnąć 3,90 l/100 przy średniej prędkości 72 km/h. Średnio 5,40/100 w mieście i 4,60 na szosie.
Potrzebne "podpięcie" - mam MPM-COM + MaxiEcu - zapraszam.
Scenic II Ph II, GrandScenic II Ph I, Polonez Caro+, Gaz 69M, Syrena R-20
Odpowiedz
konektor
Zarejestrowani

Ja miałem tak w golfie. Też chciałem parę dni pokulać awaryjnie. Skończyło sie na zatarciu silnika.

Odpowiedz
czopochrup
Zarejestrowani

hmmm dziwne jest to ze to juz ktorys tce o ktorym czytam ktory ma problem z UPG... bardzo dziwne to sie zaczyna robic.

Odpowiedz
ko-ma
Zarejestrowani

Może się powtarzam, ale ze swojej (a w zasadzie kilku osób powiązanych rodzinnie ) wynika schemat:
Uszczelka pod głowię ulega uszkodzeniu najczęściej po wymianie płynu chłodniczego, po wymianie chłodnicy, lub większych pracach wymagających usuniecia znacznej części płynu z układu.
I z reguły przyczyną jest nieprawidłowe odpowietrzenie przestrzeni płaszcza wodnego w głowicy.
Swojego czasu znane z tej usterki były silniki 1,3 Skody (Favorit, Felicia). Tu może być podobnie.

Scenic II Ph II 1,5 dci 105 KM.
W normalnych warunkach drogowych dało się osiągnąć 3,90 l/100 przy średniej prędkości 72 km/h. Średnio 5,40/100 w mieście i 4,60 na szosie.
Potrzebne "podpięcie" - mam MPM-COM + MaxiEcu - zapraszam.
Scenic II Ph II, GrandScenic II Ph I, Polonez Caro+, Gaz 69M, Syrena R-20
Odpowiedz




Skocz do:

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości