Latem ubiegłego roku zmieniałem u kolegi w corsie C radio i głośniki z fabrycznych na lepsze. Jednostka sterująca Alpine CDE-9882Ri, niestety nie mam fotek tego sprzętu, ale razem z odtwarzaczem kupiłem bluetooth wart 400zł - radyjko używane rok, w idealnym stanie. Zaczęliśmy w piątek wieczorem, skończyliśmy w sobotę późnym popołudniem.
Jednostka napędowa:
Foty z prac:
Tapicerka won ;)
Pustka w drzwiach...
Jeszcze tego samego wieczoru umyliśmy drzwi od środka płynem na bazie rozpuszczalnika w celu usunięcia śladów po fabrycznych zabezpieczeniach antykorozyjnych - mycie blachy do czysta.
W sobotę rano wyklejanka zewnętrznej połaci drzwi:
Podłączyliśmy "pilota" do przeciągnięcia kabla 2x2,5 Nie wygląda ładnie, ale działa! Zwłaszcza, że zadanie wymagające cierpliwości ;)
Przeciągnąłem od środka poprzez osłonę gumową między nadwoziem a drzwiami, prowadzącą do kostki.
Najgorsze za nami, teraz przez nieużywane piny w kostce (niestety grubość kabla wymogła dość konkretne rozwiercenie kostki
Przeciagamy!
Wycinanie blach, które zasłonią otwory technologiczne w drzwiach. Chodzi o jak najlepsze uszczelnienie "pudła" dla głośnika.
Jedna blacha z dwóch na parę drzwi:
Rzeźbimy kolejną:
Przygotowujemy do montażu:
Po zamontowaniu:
Wyklejanka wewnętrznego poszycia drzwi
Montaż zwrotnicy, pociągnięte kable od radia do zwrotnicy i ze zwrotnicy wyprowadzone na gwizdki oraz midbassy
Rozbieramy fabryczne maskownice gwizdków - trójkąty przy lusterkach - zależy nam na możliwie najmniej inwazyjnym montażu oraz ukryciu głośników w fabrycznych miejscach (odbiegających umiejscowieniem głośniczków od ideału ;) )
Zamaskowany:
c.d.
Fabryczne radio wyjazd:
Kabelki przygotowane do wlutowania do kostki:
Głośniki:
W tym jeździ zamontowany zestaw (ja dobierałem felgi ;) )
To tyle, jeśli chcesz zmienić jedynie fabryczne głośniki na coś lepszego.
Jasne, że wymiana samych głośników coś da. Trzeba dopasować głośniki mocą do mocy radyjka, która nie czarujmy się, nie jest zbyt wysoka. Montowanie głośników 150-200 RMS mija się z celem, głośniki nigdy nie zagrają w pełni swoich możliwości bez odpowiedniego wzmacniacza. Wytłumienie drzwi stworzy komorę rezonansową, której NIE MA gdy auto opuszcza fabrykę. Jakość dźwięku - bez porównania lepsza od wymiany samych głośników. Niestety jest też bardziej kosztowna. ALE wygłuszając drzwi przyzwoitymi matami (jak rosyjskie STP) inwestujesz RAZ na długi czas. A głośniki zawsze można wymienić na inne, lepsze
P.S. Przepraszam, że nieco rozciągnąłem temat