op
Witam. Usterka tyczy się wersji 2.0 16v benzyna. Auto w ogóle nie kręci. Od razu wywala błędy:
-Usterka Ładowania akumulatora
-Awaria ciśnienia oleju (czy coś takiego)
Przetrzepałem dużo wątków na google. Ciężki orzech do zgryzienia. Po podłączeniu do clipa wyskakuje ogólny błąd alternatora (DF012). Podczas oględzin z teściem, pukneliśmy raz alternator i auto odpaliło (ale tylko raz). Stwierdziliśmy, że to jednak wina alternatora. Wymontowałem, zaniosłem do regeneracji. O ile mechanicy są uczciwi, to wymienili szczotki, łożyska i elektroniczny przekaźnik (dobrze mówię?). Po zamontowaniu auto odpaliło jakby lekko zduszone. Wgl przez jakiś czas się dusiło. Tracił obroty po popuszczaniu hamulca. Po 5tym razie zaczął odpalać normalnie, z tym że kręcił dłużej niż przed awarią. Na koniec dnia zrobiłem sobie trip, po którym zrobiłem jakieś 10km. Podczas jazdy miałem 2x "usterkę". Auto jakby na ułamek sekundy straciło zasilanie: światła w kabinie się zapaliły, a wyświetlacz pokazał komunikaty jak po odpaleniu. Odstawiłem auto, po czym dnia dzisiejszego znowu to samo. Nie odpala, błędy jak wyżej. jeszcze pod clipa nie podłączałem ale mam już lekką załamkę. Ktoś? Coś? Muszę dodać ważną rzecz. Po wyskoczeniu błędu, załącza się od razu wiatrak od chłodnicy. Po wyłączeniu zapłonu i wyjęciu karty wiatrak nie przestaje kręcić. Kręci aż do zużycia zasilania na akumulatorze.
-Usterka Ładowania akumulatora
-Awaria ciśnienia oleju (czy coś takiego)
Przetrzepałem dużo wątków na google. Ciężki orzech do zgryzienia. Po podłączeniu do clipa wyskakuje ogólny błąd alternatora (DF012). Podczas oględzin z teściem, pukneliśmy raz alternator i auto odpaliło (ale tylko raz). Stwierdziliśmy, że to jednak wina alternatora. Wymontowałem, zaniosłem do regeneracji. O ile mechanicy są uczciwi, to wymienili szczotki, łożyska i elektroniczny przekaźnik (dobrze mówię?). Po zamontowaniu auto odpaliło jakby lekko zduszone. Wgl przez jakiś czas się dusiło. Tracił obroty po popuszczaniu hamulca. Po 5tym razie zaczął odpalać normalnie, z tym że kręcił dłużej niż przed awarią. Na koniec dnia zrobiłem sobie trip, po którym zrobiłem jakieś 10km. Podczas jazdy miałem 2x "usterkę". Auto jakby na ułamek sekundy straciło zasilanie: światła w kabinie się zapaliły, a wyświetlacz pokazał komunikaty jak po odpaleniu. Odstawiłem auto, po czym dnia dzisiejszego znowu to samo. Nie odpala, błędy jak wyżej. jeszcze pod clipa nie podłączałem ale mam już lekką załamkę. Ktoś? Coś? Muszę dodać ważną rzecz. Po wyskoczeniu błędu, załącza się od razu wiatrak od chłodnicy. Po wyłączeniu zapłonu i wyjęciu karty wiatrak nie przestaje kręcić. Kręci aż do zużycia zasilania na akumulatorze.
pio555 napisał 28-02-2019, 19:29:
Zapraszamy do przywitania się z innymi użytkownikami. Pierwszy post zgodnie z regulaminem pkt.4 powinien znajdować się w Powitaniach.
Kolejny post proszę napisać w Powitaniach. http://www.scenic-forum.pl/Forum-Powitania
Zapraszamy do przywitania się z innymi użytkownikami. Pierwszy post zgodnie z regulaminem pkt.4 powinien znajdować się w Powitaniach.
Kolejny post proszę napisać w Powitaniach. http://www.scenic-forum.pl/Forum-Powitania
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-02-2019, 19:29 przez pio555.)

![[-]](https://www.scenic-forum.pl/images/revision-scenic/collapse.png)