op
Kilka miesięcy temu miałem problem z huczeniem które za chwilę zacytuję ponieważ nie chce mi się od nowa pisać, ale rzecz w tym że postanowiłam to zostawić do momentu aż coś się rozpadnie i przejeździłem tak cała zimę, aż do momentu zmiany na felgi Alu i letnie opony (opony zimowe małem runflaty, bardzo twarde) . Po zmianie ku zdziwieniu hucznie praktycznie znikło do zera, czasami słychać z samego rana ale tylko przez minutę dwie i jest to na tyle ciche że muszę całkiem wyłączyć radio obok nie może jechać auto i droga musi być idealnie prosta bez dziur, niby problem częściowo się rozwiązał ale dalej mnie to męczy, byłem u kilku mechaników i praktycznie żaden nie dał mi konkretnej odpowiedzi, może ktoś się spotka z podobnym problemem?? A tu cytat ze sprzed kilku miesięcy z filmikami jak było wcześniej :
Witam. Od kilku miesięcy borykam się z dziwnym odgłosem, przy ok. 3-4 tyś obrotów słychać jakby buczenie łożyska z "gulgotem" najbardziej słychać to jak jadę na biegu z wciśniętym sprzęgłem i gazowaniu, jak wrzucę na luz i puszczę sprzęgło jest to o wiele słabsze (NIE MA TEGO JAK AUTO SIE ROZPEDZA NA PELNYM GAZIE), kiedy stanę autem i zaczynam gazować to przy 3-4 tyś bez sprzęgła zaczna buczeć ale bez "gulgotu" kiedy wcisnę sprzęgło po chwili całkowicie przestaję (słychać to tylko w kabinie jak wyjdę z auto nic nie słychać i tak samo po otwarciu maski), oddałem auto do mechanika twierdził że jest to skrzynia, mówię ok, oddałem skrzynie do regeneracji i dalej to samo, sprzęgło wymienione nawet rozrząd z tego powodu był robiony, dalej to samo zostały sprawdzone osłony tlumika plastiki itp. Dalej to samo, pisze tu bo może miał ktoś podobny problem i wie jak temu zaradzić, dodam jeszcze że po ściągnięciu paska klinowego dalej to samo. Autko scenie 2, Silnik 2.0 135 koni
Dorzucam filmiki na postoju i podczas jazdy :
https://youtu.be/E9XW6g7K-xA
https://youtu.be/vAjHBsjVJMk
Witam. Od kilku miesięcy borykam się z dziwnym odgłosem, przy ok. 3-4 tyś obrotów słychać jakby buczenie łożyska z "gulgotem" najbardziej słychać to jak jadę na biegu z wciśniętym sprzęgłem i gazowaniu, jak wrzucę na luz i puszczę sprzęgło jest to o wiele słabsze (NIE MA TEGO JAK AUTO SIE ROZPEDZA NA PELNYM GAZIE), kiedy stanę autem i zaczynam gazować to przy 3-4 tyś bez sprzęgła zaczna buczeć ale bez "gulgotu" kiedy wcisnę sprzęgło po chwili całkowicie przestaję (słychać to tylko w kabinie jak wyjdę z auto nic nie słychać i tak samo po otwarciu maski), oddałem auto do mechanika twierdził że jest to skrzynia, mówię ok, oddałem skrzynie do regeneracji i dalej to samo, sprzęgło wymienione nawet rozrząd z tego powodu był robiony, dalej to samo zostały sprawdzone osłony tlumika plastiki itp. Dalej to samo, pisze tu bo może miał ktoś podobny problem i wie jak temu zaradzić, dodam jeszcze że po ściągnięciu paska klinowego dalej to samo. Autko scenie 2, Silnik 2.0 135 koni
Dorzucam filmiki na postoju i podczas jazdy :
https://youtu.be/E9XW6g7K-xA
https://youtu.be/vAjHBsjVJMk
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-05-2019, 20:59 przez Damian Rosik.)

![[-]](https://www.scenic-forum.pl/images/revision-scenic/collapse.png)
ale co wspólnego ma łożysko wału lub pompa oleju z wciskaniem sprzęgła lub zmianą kół?? Bo szczerze też myślałem na te tematy ale zmiana kół i prawie po problemie a założę teraz stalówki z zimowymi oponami i problem powróci.
