op
Witajcie,
Pacjent do GS3 w benzynie. W zeszłym tygodniu w trasie padł alternator i auto stanęło z braku prądu.
Ponieważ nie miałem czasu na regenerowanie trupa, a nowego altka marki bosch nie szło dostać- zdecydowałem się na założenie regenerowanego altka dobieranego po numerach boscha. Naklejka na altku jaką odczytałem to pulsar. (marka intercarsu). Od dłuższego już czasu aku wymagało doładowywania co kilka dni bo zdarzało się, że nie szło odpalić auta jak chwilę postało z otwartymi drzwiami.
Po założeniu altka i nowego akumulatora (stary nie przyjmował prądu), zostało sprawdzone ładowanie i generalnie wszystko było ok. Wymiana zrobiona w czwartek. W piątek pokręciłem się po mieście gasząc i odpalając auto i w przy którymś odpaleniu na sekundę zaświecił się komunikat- usterka ładowania akumulatora.
W sobotę zrobiona trasa niemal 700 km i nic się kompletnie nie działo. Błędów w pyclip nie ma.
W niedzielę objazd po cmentarzach i nagle jak już mieliśmy wracać do domu- znowu wywaliło na kilka sekund komunikat. Auto pokonało bez przeszkód 180 km na światłach i ogrzewaniu.
Generalnie komunikat pojawia się na bardzo krótką chwilę totalnie losowo na jakąś ilość odpaleń samochodu. Plus delikatnie buja obrotami. Prąd na aku jest w granicach 13 V z groszami. Podobna wartość jest na altku. Wiem że przez ten system inteligentnego ładowania odczyty mogą być zaburzone i dziwne.
No i właśnie sedno- czy ten komunikat wskazuje że moduł głupieje i coś w nim trzeba sprawdzić- czy po prostu jest chwilowy spadek napięcia i dlatego wywala błąd?
Pacjent do GS3 w benzynie. W zeszłym tygodniu w trasie padł alternator i auto stanęło z braku prądu.
Ponieważ nie miałem czasu na regenerowanie trupa, a nowego altka marki bosch nie szło dostać- zdecydowałem się na założenie regenerowanego altka dobieranego po numerach boscha. Naklejka na altku jaką odczytałem to pulsar. (marka intercarsu). Od dłuższego już czasu aku wymagało doładowywania co kilka dni bo zdarzało się, że nie szło odpalić auta jak chwilę postało z otwartymi drzwiami.
Po założeniu altka i nowego akumulatora (stary nie przyjmował prądu), zostało sprawdzone ładowanie i generalnie wszystko było ok. Wymiana zrobiona w czwartek. W piątek pokręciłem się po mieście gasząc i odpalając auto i w przy którymś odpaleniu na sekundę zaświecił się komunikat- usterka ładowania akumulatora.
W sobotę zrobiona trasa niemal 700 km i nic się kompletnie nie działo. Błędów w pyclip nie ma.
W niedzielę objazd po cmentarzach i nagle jak już mieliśmy wracać do domu- znowu wywaliło na kilka sekund komunikat. Auto pokonało bez przeszkód 180 km na światłach i ogrzewaniu.
Generalnie komunikat pojawia się na bardzo krótką chwilę totalnie losowo na jakąś ilość odpaleń samochodu. Plus delikatnie buja obrotami. Prąd na aku jest w granicach 13 V z groszami. Podobna wartość jest na altku. Wiem że przez ten system inteligentnego ładowania odczyty mogą być zaburzone i dziwne.
No i właśnie sedno- czy ten komunikat wskazuje że moduł głupieje i coś w nim trzeba sprawdzić- czy po prostu jest chwilowy spadek napięcia i dlatego wywala błąd?
Coś jest nie tak. Jeżdżę Scenicem od ponad roku i nic nie odpadło, nic się nie zepsuło. Kim Ci Francuzi myślą, że są? Niemcami?

![[-]](https://www.scenic-forum.pl/images/revision-scenic/collapse.png)