Cześć, jakiś czas temu opisywałem tutaj mój problem ubywającego płynu chłodniczego.
Ogólnie to wstępnie umówiłem się na przekładkę silnika na 1.6, silników nie ma więc czekam. W międzyczasie inny mechanik sprawdził auto pod kątem wycieków, nic nie znalazł, w historii komputera był błąd wypadania zapłonu na 2 cylindrze, odpowietrzył mi układ (podejrzewał, że może zostało to niedokładnie wykonane). Został uzupełniony płyn, zaznaczony poziom i po 100km miałem sprawdzić ile ubyło. Ubyło dużo bo na grubość 2 palców, wtedy podjąłem decyzję, że zmieniamy silnik i nie będziemy go nawet rozbierać do dokładnej diagnozy.
Dolałem płyn do wcześniej zaznaczonego poziomu, zrobiłem od tamtej pory 400 kilometrów przebiegu i nie ubyła ani kropla. W związku z tym mam pytanie, o co tu chodzi, to normalne, że raz ubywa a raz nie?
Ogólnie to wstępnie umówiłem się na przekładkę silnika na 1.6, silników nie ma więc czekam. W międzyczasie inny mechanik sprawdził auto pod kątem wycieków, nic nie znalazł, w historii komputera był błąd wypadania zapłonu na 2 cylindrze, odpowietrzył mi układ (podejrzewał, że może zostało to niedokładnie wykonane). Został uzupełniony płyn, zaznaczony poziom i po 100km miałem sprawdzić ile ubyło. Ubyło dużo bo na grubość 2 palców, wtedy podjąłem decyzję, że zmieniamy silnik i nie będziemy go nawet rozbierać do dokładnej diagnozy.
Dolałem płyn do wcześniej zaznaczonego poziomu, zrobiłem od tamtej pory 400 kilometrów przebiegu i nie ubyła ani kropla. W związku z tym mam pytanie, o co tu chodzi, to normalne, że raz ubywa a raz nie?

![[-]](https://www.scenic-forum.pl/images/revision-scenic/collapse.png)