op
To moje pierwsze auto z automatyczną skrzynią. Przebieg 200 000km. Z motorem 2.0 16v bardzo fajnie sobie radzi. Teraz do rzeczy. Gdy go kupiłem automat stukał przy wrzucaniu przełożeń i szarpał przy zmianie biegów, że o poślizgu przy zmianie z 1 na 2 nie wspomnę, niby opcja " nie bierz i uciekaj", ale ja szalony się zdecydowałem. Pierwsza wymiana oleju, zlatuje ciemny szlam z jakimiś glutami, wlewam jedyny i słuszny oryginał ELF RENAULTMATIC D3 SYN. Skrzynia pracuje lepiej. Nie stuka przy wrzucaniu przełożeń, dużo mniej się ślizga między 1 i 2 i już mocno nie szarpie. Druga wymiana oleju (znowu ELF D3 SYN) po 300km, zlatuje już tylko ciemny olej, ale bez glutów i można bez problemu rozpoznać rubinowy kolor. Zrobiłem 1000km i teraz tak: żadnych stuków przy wrzucaniu trybów, gdy wrzucam "D"rive skrzynia mięciutko i delikatnie rusza, to samo na "R"everse oba tryby bez dodawania gazu. Tak samo na trybach 1 i 2. Gdy skrzynia zmienia bieg z 1 na 2 to uślizg jest delikatny. Jedyne co mnie trapi to zapalająca się kontrolka "AUTO" gdy pracuje silnik chwilę dłużej na wolny obrotach gdy lewarek skrzyni jest w pozycji "P" i/lub "N", ale nie wchodzi w tryb awaryjny. Jedyne co czuć, to delikatne szarpnięcie poprzedzające zapalenie się kontrolki. Po zgaszeniu i ponownym uruchomieniu silnika, kontrolka się już nie świeci.
Podpiąłem się z kompem i błąd jaki się pojawia to DF036 - obwód elektrozaworu modulacji ciśnienia. Zwarcie przy +12V.
Co radzicie dalej? Mam jeszcze 4,5litra oryginalnego oleju na jeszcze jedną wymianę i zastanawiam się nad zakupem zaworów modulacji ciśnienia w sterowniku skrzyni.
Dodam jeszcze, że wymieniłem pompę wody wraz z termostatem i zmieniłem płyn na żółty MANNOL do motocykli, bo ma zakres od -40 do +135 stopni, wyższą temperaturę wrzenia i dodatkowe właściwości smarujące, aby zapewnić lepsze warunki chłodzenia silnika i skrzyni, a mimo to auto trzyma temperaturę w mieście jedną kreskę ponad połowę. Sprawdzałem komputerem termostat się otwiera przy 96 stopniach, ale odnoszę wrażenie, że to skrzynia powoduje, że temperatura jak na mój gust jest dość wysoka. Olej w silniku ELF 10W40 900STi.
Może ktoś użytkuje, lub ma wiedzę o 2.0 16v z DP0 i podzieliłby się swoimi obserwacjami oraz wiedzą na temat temperatury pracy takiej konfiguracji.
Włożyłem już wiele pracy w to auto, a uratowałem je przed skończeniem w rękach majstrów-miłośników małpek z żabki pod biedronką w drodze do mrówki.
Podpiąłem się z kompem i błąd jaki się pojawia to DF036 - obwód elektrozaworu modulacji ciśnienia. Zwarcie przy +12V.
Co radzicie dalej? Mam jeszcze 4,5litra oryginalnego oleju na jeszcze jedną wymianę i zastanawiam się nad zakupem zaworów modulacji ciśnienia w sterowniku skrzyni.
Dodam jeszcze, że wymieniłem pompę wody wraz z termostatem i zmieniłem płyn na żółty MANNOL do motocykli, bo ma zakres od -40 do +135 stopni, wyższą temperaturę wrzenia i dodatkowe właściwości smarujące, aby zapewnić lepsze warunki chłodzenia silnika i skrzyni, a mimo to auto trzyma temperaturę w mieście jedną kreskę ponad połowę. Sprawdzałem komputerem termostat się otwiera przy 96 stopniach, ale odnoszę wrażenie, że to skrzynia powoduje, że temperatura jak na mój gust jest dość wysoka. Olej w silniku ELF 10W40 900STi.
Może ktoś użytkuje, lub ma wiedzę o 2.0 16v z DP0 i podzieliłby się swoimi obserwacjami oraz wiedzą na temat temperatury pracy takiej konfiguracji.
Włożyłem już wiele pracy w to auto, a uratowałem je przed skończeniem w rękach majstrów-miłośników małpek z żabki pod biedronką w drodze do mrówki.

![[-]](https://www.scenic-forum.pl/images/revision-scenic/collapse.png)