Parujące szyby mam od początku jak zakupiłem auto w lutym. Od razu dobrałem się do podszybia i zaskoczył mnie całkowity brak tej półki z filcem. Widocznie poprzedni właściciel dawał radę. Dorobiłem metalową rynienkę praktycznie od ściany do listwy na której umieszczona jest główna długa uszczelka. Woda przelewała się na zakrętach i obydwa odpływy podszybia były zawalone na amen. Udrożniłem je i nawet odpiąłem gumowe klapki na ich końcach bo z wiekiem guma twardnieje i nie jest już tak elastyczna co powoduje ciągłe zbieranie się syfu i wody. Oczywiście woda zdążyła wlać się do środka i była w schowkach pod nogami. Filtr kabinowy w tym momencie był suchy i całkiem czysty. Całe szczęście dla mojego auta że cały marzec i kwiecień nic nie padało w rejonie i kompletnie wysuszyłem środek pochłaniaczami z żwirku dla kota.
Dziś w zasadzie pierwszy dzień w który miałem okazję jechać w deszczu. Pierwsze 3km i wszystko super. Potem przerwa 10 minut i z powrotem ok 3km. Cała jazda bez klimy z leciutkim nawiewem tylko na górę (tylko strzałka w górę) czyli chyba szyby. Pod koniec jak nie zaczęło parować, to w kilkanaście sekund przednie szyby całe zaparowane. Efekt taki jakbym mokry wszedł do auta i włączył obieg wewnętrzny (obieg przełączałem i słychać zmianę trybu). Nawiew na maxa nic praktycznie nie dawał rady a strumień powietrza mocny. Zjechałem na parking włączyłem klimę i szyby szybko zaczęły odparowywać tuż przed końcem wyłączyłem klimę i max nawiew i znowu powrót pary na szyby. Autko w środku suche jak pieprz.
Jak na początku marca dobierałem się do filtra kabinowego to bez rozbierania schowka i ten filtr był już lekko załamany i wsadzić go z powrotem bez lekkiego załamywania nie ma opcji w mojej opinii. Może gdy jest załamany to wciąga wilgoć z dworu i stąd parowanie ?
Druga opcja na celowniku to zarazem pytanie do Was bo jesteście szczęśliwcami i w jakim stanie ten filc nie jest to jednak go macie. Czy ta część wchodząca między metalowe wypusty ze ściany grodziowej "ala zaczepy" powinna być gumowa idealnie przylegać do ściany i pełnić funkcję uszczelki. Pomyślałem, że może woda spływa tuż pod szybą pod ściance i wchodzi gdzieś tam w otwory wentylacyjne ? Przy takiej opcji może przykleiłbym jakiś kawałek gumy po łuku by woda spływała po ściance grodziowej na boki. Ale czy to ma sens ?
Czy w roczniku 2009 mógł być czujnik jakości powietrza jeżeli brak napisu Air Quality Sensor ? Ma klimatronik. Zwykły wyświetlacz bez nawi. Może jakiś inny pomysł ?