op
Cześć
W dalszym ciągu walczę z jakąś nieszczelnością układu klimatyzacji w moim GSIII.
Jedna już została zlikwidowana ale gdzieś z okolic parownika dalej coś ucieka.
Czujnik gazowy uruchomiony w kabinie przy pracującej klimie sygnalizuje przeciek.
Moje pytanie brzmi czy krótkotrwała wystawa na działanie czynnika który wydostaje się w jakiejś tam ilości jest jakoś szkodliwe?
W sensie utraty przytomności, czy coś podobnego?
Auto jest potrzebne na urlop, upałów nie zapowiadają, ale moim staruszkom bez klimy źle się jeździ. Klime będę odpalał raczej na szybkich trasach a tak raczej nawiew albo okna.
W dalszym ciągu walczę z jakąś nieszczelnością układu klimatyzacji w moim GSIII.
Jedna już została zlikwidowana ale gdzieś z okolic parownika dalej coś ucieka.
Czujnik gazowy uruchomiony w kabinie przy pracującej klimie sygnalizuje przeciek.
Moje pytanie brzmi czy krótkotrwała wystawa na działanie czynnika który wydostaje się w jakiejś tam ilości jest jakoś szkodliwe?
W sensie utraty przytomności, czy coś podobnego?
Auto jest potrzebne na urlop, upałów nie zapowiadają, ale moim staruszkom bez klimy źle się jeździ. Klime będę odpalał raczej na szybkich trasach a tak raczej nawiew albo okna.
Coś jest nie tak. Jeżdżę Scenicem od ponad roku i nic nie odpadło, nic się nie zepsuło. Kim Ci Francuzi myślą, że są? Niemcami?

![[-]](https://www.scenic-forum.pl/images/revision-scenic/collapse.png)