Woda w schowku pod nogami kierowcy


Stefan Wiadomosci
Zarejestrowani

no to wychodzi że to ja mam problem,po odkręceniu mało nie wyrwałem osprzętu z silnikiem BiggrinJa musiałem użyć ściągacza,bałem się że coś pourywam

Odpowiedz
jasiuzkl
Zarejestrowani

moze cos było zapieczone ja czyszcze podszybie z 2x do roku i bez zadnego problemu ściągam ramiona wycieraczek

Odpowiedz
Stefan Wiadomosci
Zarejestrowani

(19-09-2017, 20:39)jasiuzkl napisał(a): 2x do roku
no właśnie Jasiu,a ja po zakupie robiłem to po raz pierwszy. Marasu było sporo,więc wnioskuje że poprzednik miał to w nosie Sad

Odpowiedz
fredi72
Zarejestrowani

Zapytałem o wycieraczki przednie, bo przy tylnej musiałem skapitulować. Dopiero w warsztacie mi ją zdemontowali. Trochę się namęczyli.

Odpowiedz
[-] 1 użytkownik postawił piwo użytkownikowi fredi72 za ten post post:
  • cassius33
Highwayman1990
Zarejestrowani

(19-09-2017, 20:46)Stefan Wiadomosci napisał(a):
(19-09-2017, 20:39)jasiuzkl napisał(a): 2x do roku
no właśnie Jasiu,a ja po zakupie robiłem to po raz pierwszy. Marasu było sporo,więc wnioskuje że poprzednik miał to w nosie Sad

Może ktoś dokręcił je bez wyczucia i dlatego miałeś problem.

Odpowiedz
Stefan Wiadomosci
Zarejestrowani

(19-09-2017, 21:16)Highwayman1990 napisał(a): Może ktoś dokręcił je bez wyczucia i dlatego miałeś problem.
może....Sad . Ale mam sciągacz i nie będę się wahał by go używać ....Biggrin

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-09-2017, 21:24 przez Stefan Wiadomosci.)

Odpowiedz
A2-eR11
Zarejestrowani

Pewnie nastepnym razem juz nie bedziesz musial go uzywac bo beda latwo schodzic jak teraz ruszyles Biggrin

Z tylna wycieraczka to chyba wszyscy maja problem aby zdjąć...

Odpowiedz
frytek161
Zarejestrowani

(19-09-2017, 20:18)Highwayman1990 napisał(a): fredi72 napisał(a):
Mnie też czeka ta operacja. Problem u mnie występuje w zimie, po wizycie na myjni. W lecie problemem są tylko parujące szyby w czasie deszczów. Najbardziej obawiam się zdejmowania wycieraczek. Czy obejdzie się bez ściągacza?


Bez problemu zdejmiesz bez ściągacza. Każdy z kim rozmawiałem, a przerabiał temat ściągał rękami.

umnie poszły bez problemu acz kolwiek trzeba użyć trochę siły aby je zdjąć

Odpowiedz
frytek161
Zarejestrowani

(27-07-2017, 07:26)Gucio napisał(a): Mam, woda z rynienek schodzi normalnie.
... a gdzie tych odpływów z dachu szukać może jakieś fotki

Odpowiedz
haszczurur
Zarejestrowani

Nigdy nie miałem problemu z demontażem ramion przednich wycieraczek w SC II. Po odkręceniu śrub uderzam ręką w miejsce gdzie znajduje się plastik maskujący łączenie ramion wycieraczki po stronie pasażera i w przegub łączący ramie po stronie kierowcy. Ramiona wycieraczek momentalnie odskakują.

Dziś właśnie zakończyłem składanie samochodu po drobnym podtopieniu związanym z zatkaniem odpływów w podszybiu. Kanały odpływowe kontrolowałem dość regularnie z tym, że mieszkam w lesie i w podszybiu zbiera się dużo więcej syfu niż parkował bym w tzw. betonowej pustyni.
Przeciek zauważyłem natychmiast po prostu tak mam, że często zaglądam w takie newralgiczne miejsca samochodu w które bardzo rzadko zaglądają użytkownicy i nawet serwisanci. Podczas nocnych oględzin samochodu (pora nocna jest moją ulubioną) wsadziłem łapę w schowek pod nogami kierowcy i nie spodobała mi się dziwna wilgoć. Bez namysłu, natychmiast wyrwałem schowek, zdjąłem nakładki wewnętrznego progu i uniosłem wykładzinę a tam delikatny basen.
Poszedłem po zestaw narzędzi i około 2.30 po ciemku skończyłem demontaż wyposażenia wnętrza. (wszystko robiłem na dworze przed domem bo w garażu stał rozmontowany fiat 125 p szwagra). Wyjąłem fotele przednie, suwany podłokietnik, dywan przedni, kanały wentylacyjne idące po podłodze, stelaże foteli znajdujące się pod dywanami, zestaw nawigacji, plastikową podłogę i wtedy dopiero dobrałem się do gąbki. Wyjąłem gąbkę po stronie kierowcy i pasażera (są to takie jakby korytka z gąbki powlekanej jakąś powłoką). Wszystko zaniosłem do domu w celu wysuszenia, w samochodzie nastawiłem piecyk, wytarłem wodę sprawdziłem stan kostek elektrycznych i przeczyściłem węże odpływowe w podszybiu. Z tego względu, że w ostatnim czasie dość długo pracuję a poza tym cały czas padał deszcz dopiero dziś włożyłem fotele i po naładowaniu aku (padł gdyż podczas rozkręcania samochodu świeciły się lampki) uruchomiłem samochód. Wiadomo, że przy okazji umyłem całe wnętrze i uprałem poszycie siedzisk foteli przednich (oczywiście w pralce po uprzednim rozkręceniu foteli). Dodam, że wszelkie szczeliny wewnątrz samochodu osuszone zostały suszarką i powietrzem z kompresora. Robota wręcz masakryczna ale niestety bez takiego demontażu suszenie jakimś papierowym ręcznikiem to fikcja.

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-09-2017, 19:59 przez haszczurur.)

Odpowiedz
[-] 5 użytkowników postawiło piwo użytkownikowi haszczurur za ten post post:
  • frytek161, Highwayman1990, Lepus, michumal, Przemek7




Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości