op
Witam serdecznie,
Jestem użytkownikiem auta Grand Scenic III 2015 1,5 DCI 81KW.
Pierwszy wtryskiwacz padł przy przebiegu 93500 (cylinder 4), cztery miesiące później następny 94800 (cylinder 1), półtora roku później kolejny 99500(cylinder 3) i teraz (po 3 latach od pierwszego) przy przebiegu 104500 znowu na cylindrze 4...
4 wtryskiwacze (w tym 2 razy na 4 cylindrze) uległy awarii na przestrzeni 11000 km.
Za każdym razem to samo - auto traci moc bo pracuje na 3 cylindrach, szarpie, trzęsie itp. trzeba na wyższych obrotach (2500-3000) go trzymać to się stabilizuje. Nauczyłem się tak dojeżdżać do serwisu...
Jeszcze nie był wymieniany wtryskiwacz na cylindrze 2, wiec mam świadomość, że w każdej chwili i on padnie, nie mówiąc o tym, że już drugi raz wymieniałem na cylindrze 4, co oznacza, ze i może paść kolejny z już wymienianych...
Olej i filtr wymieniany regularnie, co roku wymieniam tez filtr paliwa, tankuje tylko na Orlenie.
Auto ma niewielki przebieg, mało eksploatowane, serwisowane w ASO, zadbane.
Po prostu koszmar, strach jechać gdzieś dalej od domu, poczucie bezpieczeństwa i komfortu jazdy tym autem szlag trafił.
Już nawet nie pytam dlaczego się tak dzieje?Dlaczego po 3 latach(po 11 tys km) pada nowy wtryskiwacz? Dlaczego cztery wtryskiwacze uległy awarii? Nie pytam.
Chciałbym zapytać tylko gdzie w Jeleniej Górze lub okolicach można jechać zregenerować i od razu wymienić wtryskiwacz do tego auta.
Czy ktoś z Was, użytkowników forum jest z okolic i jeździł ze swoim Scenikiem do kogoś z awarią wtryskiwacza i może z czystym sumieniem polecić fachowca?
Pytam profilaktycznie bo zapewne już niedługo szlag trafi wtryskiwacz na cylindrze 2. Niestety w ASO z roku na rok jest to coraz wyższy koszt. A skoro jestem skazany w tym aucie na wymianę wtryskiwaczy co jakiś czas ;-), to chciałbym przynajmniej mniej na to wydawać...
Pozdrawiam i dziękuje za merytoryczne odpowiedzi.
Jestem użytkownikiem auta Grand Scenic III 2015 1,5 DCI 81KW.
Pierwszy wtryskiwacz padł przy przebiegu 93500 (cylinder 4), cztery miesiące później następny 94800 (cylinder 1), półtora roku później kolejny 99500(cylinder 3) i teraz (po 3 latach od pierwszego) przy przebiegu 104500 znowu na cylindrze 4...
4 wtryskiwacze (w tym 2 razy na 4 cylindrze) uległy awarii na przestrzeni 11000 km.
Za każdym razem to samo - auto traci moc bo pracuje na 3 cylindrach, szarpie, trzęsie itp. trzeba na wyższych obrotach (2500-3000) go trzymać to się stabilizuje. Nauczyłem się tak dojeżdżać do serwisu...
Jeszcze nie był wymieniany wtryskiwacz na cylindrze 2, wiec mam świadomość, że w każdej chwili i on padnie, nie mówiąc o tym, że już drugi raz wymieniałem na cylindrze 4, co oznacza, ze i może paść kolejny z już wymienianych...
Olej i filtr wymieniany regularnie, co roku wymieniam tez filtr paliwa, tankuje tylko na Orlenie.
Auto ma niewielki przebieg, mało eksploatowane, serwisowane w ASO, zadbane.
Po prostu koszmar, strach jechać gdzieś dalej od domu, poczucie bezpieczeństwa i komfortu jazdy tym autem szlag trafił.
Już nawet nie pytam dlaczego się tak dzieje?Dlaczego po 3 latach(po 11 tys km) pada nowy wtryskiwacz? Dlaczego cztery wtryskiwacze uległy awarii? Nie pytam.
Chciałbym zapytać tylko gdzie w Jeleniej Górze lub okolicach można jechać zregenerować i od razu wymienić wtryskiwacz do tego auta.
Czy ktoś z Was, użytkowników forum jest z okolic i jeździł ze swoim Scenikiem do kogoś z awarią wtryskiwacza i może z czystym sumieniem polecić fachowca?
Pytam profilaktycznie bo zapewne już niedługo szlag trafi wtryskiwacz na cylindrze 2. Niestety w ASO z roku na rok jest to coraz wyższy koszt. A skoro jestem skazany w tym aucie na wymianę wtryskiwaczy co jakiś czas ;-), to chciałbym przynajmniej mniej na to wydawać...
Pozdrawiam i dziękuje za merytoryczne odpowiedzi.

![[-]](https://www.scenic-forum.pl/images/revision-scenic/collapse.png)