op
Witam, mam pytanie czy w waszych SC II 1.9 dci 120 KM występuje zjawisko turbodziury? Miałem M II z tym silnikiem i szła równo od spodu a mój SC II do 1800 jest mało dynamiczny. Miałem tak na starym silniku i poprzednich turbinach i po wymianie silnika i założeniu regenerowanego turbo jest tak samo. Samochód wielokrotnie sprawdzany komputerem na okoliczność pracy turbiny, różnych zaworków itd. i parametry wzorowe a turbodziura jest. Teoretycznie zmienna geometria podobno ma niwelować efekt turbodziury. Następna sprawa to co myślicie o wkładach do turbiny firmy Melett? W związku z tym, że założona przeze mnie pod koniec sierpnia 2016 r. (regenerowana) turbina pada myślę nad zakupem wkładu i oddaniem całości do ustawienia. Po prostu parę dni temu samochód nagle osłabł, po kilkuset metrach odzyskał moc ale turbo zaczęło świstać przy przyśpieszaniu, pozdejmowałem wszystkie rury i nie ma żadnych nieszczelności, sprawdziłem intercooler i też szczelny tak więc to turbina wydaje te dźwięki.
Turbodziura
(14-01-2017, 11:43)haszczurur napisał(a): ałożona przeze mnie pod koniec sierpnia 2016 r. (regenerowana) turbina padaa gwarancja?
Było: Scenic I ph II 2001r. 1.9 dci 102KM
/// Scenic II ph I 2004r. 1.9 dci 120KM /// Scenic II ph II 2008r. 1.9 dci 130KM /// Jest: --> Scenic III ph II 2013r. 1.5 dci 110KM <--
op
(14-01-2017, 12:00)Mati napisał(a):(14-01-2017, 11:43)haszczurur napisał(a): ałożona przeze mnie pod koniec sierpnia 2016 r. (regenerowana) turbina padaa gwarancja? Gwarancja jest i to pisemna ale po pierwsze wątpię aby uznali a po drugie jeżeli nawet uznają to jakoś już nie mam zaufania do ich roboty. Od strony montażu jak też sprawności silnika nie ma nic do zarzucenia. Turbinę montowałem osobiście, silnik od Espace z przebiegiem 77 tyś. mil, profilaktycznie zmienione panewki i pompa oleju, wszystkie odmy, skropliny wyczyszczone, zawór odmy prawie nowy (rozbierałem gumowa membrana cała), przewód zasilający turbinę drożny bez jakiegoś nagaru, upustowy również, nowe uszczelki, olej Elf 5W40. Rury, wężyki, zaworki i połączenia szczelne. Turbina zalana olejem, przewód zasilający również. Samochód od końca sierpnia ma przejechane około 7kkm. tak więc turbina nie zrobiła nawet jednej wymiany oleju. Z uznaniem takiej gwarancji to ciężka sprawa dlatego, że zawsze mogą powiedzieć, że turbina zatarta bo nie miała smarowania albo coś ją zatkało. Wiadomo, że takie pisemne gwarancje są tylko po to aby ściągnąć klientów a jak wynika problem to wina mechanika, silnika, oleju, użytkownika tylko nie zakładu regeneracji. Tak czy inaczej wyjmę i im zawiozę zobaczę co powiedzą. To trzecia turbina od nich i trzecia padła. Najpierw Ja u nich wziąłem i założyłem do swojego SC II wszystko było dobrze w międzyczasie szwagrowi padła fabryczna turbina w M II to wziąłem od nich, założyłem i po uruchomieniu silnika od razu padła, zawiozłem na gwarancji, kręcili trochę nosem ale uznali, stwierdzili, że przy regeneracji źle zweryfikowali stan użytych części, dali drugą, założyłem i natychmiast padła (tak jak poprzednia kupa dymu, pełno oleju i totalny brak mocy). Jeszcze jej nie wyjąłem aby im zawieść no i parę dni temu wyszedł cyrk z tą moją. Tak więc w kolejce do nich na gwarancji czeka szwagra turbina i moja. Już wiedzą co ich czeka i dlatego myślę, że mogą starać się wykręcić. Przy montażu turbiny w szwagra M II procedura taka sama po za wymianą silnika ale wszystko sprawdzone, wymienione i wyczyszczone. (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-01-2017, 12:33 przez haszczurur.) (14-01-2017, 11:43)haszczurur napisał(a): Witam, mam pytanie czy w waszych SC II 1.9 dci 120 KM występuje zjawisko turbodziury?nagraj film z dźwiękiem aby był widoczny licznik i na prostym odcinku np na 3 biegu przyśpieszenie od samego dołu do 2.5k obr (14-01-2017, 12:32)haszczurur napisał(a): Turbinę montowałem osobiścienie wiem czy to już Ci nie wykluczy odstąpienia od gwarancji, powiedzą że źle coś zrobiłeś albo że jej nie zagrzałeś na wolnych obrotach albo coś wymyślą... z tego co piszesz... kiepskie źródło turbin znalazłeś (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-01-2017, 12:36 przez Mati.)
Było: Scenic I ph II 2001r. 1.9 dci 102KM
/// Scenic II ph I 2004r. 1.9 dci 120KM /// Scenic II ph II 2008r. 1.9 dci 130KM /// Jest: --> Scenic III ph II 2013r. 1.5 dci 110KM <--
op
No tak tylko skąd oni mogą wiedzieć czy nie jestem mechanikiem samochodowym albo czy nie prowadzę warsztatu samochodowego. To, że montowałem sam nie świadczy, że popełnię błąd którego nie popełni ktoś pracujący u mechanika (niekoniecznie mechanik). O takie argumenty z ich strony jestem spokojny ale najczęstszym powodem nieuznania gwarancji jest tzw. brak smarowania turbiny a to pojęcie szerokie i ogólne bo brak smarowania może wynikać nie tylko z wady silnika, czy montażu a np. wady kanałów olejowych w turbinie. O jakości oleju i częstotliwości wymian w tym przypadku nawet nie ma co mówić. Co do źródła regeneracji turbin dostałem ten namiar od kolegi prowadzącego warsztat samochodowy. Myślę, że mogli zastosować jakąś wadliwą partię części zamiennych do turbin, może zmienili dostawcę albo dostawca zmienił dostawcę albo mały Chińczyk był już tak zajechany, że nie dawał rady klepać tych części. Znajomy prowadzący warsztat regeneracji maglownic i pomp wspomagania też kiedyś miał taki przypadek, trafiła mu się taka partia uszczelniaczy, że po kilku miesiącach pompy zaczęły ponownie nawalać i miał reklamację. On nie zmieniał dostawcy ale jego dostawca pomyślał, że może weźmie gdzieś coś taniej no i tak wyszło. Dlatego myślę o zakupie tzw. Korasa firmy Melett i złożeniu turbiny, kiedyś tak zrobiłem, kupiłem chinola i złożyłem turbinę, dałem do ustawienia i chodziła rok, w związku z tym, że w silniku padła pompa oleju i podebrało panewki to już tej turbiny nie zakładałem do tego silnika bo pewnie opiłki wraz z olejem poszły i do turbo.
(14-01-2017, 13:17)haszczurur napisał(a): No tak tylko skąd oni mogą wiedzieć czy nie jestem mechanikiem samochodowym albo czy nie prowadzę warsztatu samochodowego.mogą żądać papieru za wymianę
Było: Scenic I ph II 2001r. 1.9 dci 102KM
/// Scenic II ph I 2004r. 1.9 dci 120KM /// Scenic II ph II 2008r. 1.9 dci 130KM /// Jest: --> Scenic III ph II 2013r. 1.5 dci 110KM <--
op
(14-01-2017, 13:30)Mati napisał(a):(14-01-2017, 13:17)haszczurur napisał(a): No tak tylko skąd oni mogą wiedzieć czy nie jestem mechanikiem samochodowym albo czy nie prowadzę warsztatu samochodowego.mogą żądać papieru za wymianę Z tym akurat nie będzie problemu gdyż mam kilku kolegów prowadzących tzw. zakłady mechaniki pojazdowej i bez najmniejszego problemu uzyskam taką pieczątkę na karcie gwarancyjnej.
Idealne wstawanie w tym turbo to 1600-1800 obr/min , wystarczy zapiąć tester diag. i w drogę . Ja sprawdzam turbiny z KTSem ,włączasz opcje wymagane ciśnienie i sprawdzasz czy wykres pokrywa się ze zmierzonym . Turbo dziura to temat rzeka bo możesz mieć nieszczelność w podciśnieniu , źle wysterowaną zmienną geometrię , źle wysterowany zawór od zmiennej i na koniec np zapchany fap lub kat-a . Wszystkie te czynniki mają wpływ na turbo dziurę. Co do głośnej pracy turbiny to jeśli sprawdziłeś układ i jest szczelny pozostają tylko dwie możliwości: uszkodzone koło kompresji lub rozważony układ wirujący. To pierwsze możesz sam ocenić oglądając łopatki turbiny po zrzuceniu rury dolotowej od turbo , to drugie można tylko sprawdzić na maszynie u regeneratora.
op
Łopatki wirnika na pewno w jakimś stopniu są uszkodzone a to ze względu, że obcierają o obudowę od strony zimnej. Nie oglądałem ich gdyż jeszcze nie wymontowałem turbiny (zastanawiam się nad sprzedażą samochodu) natomiast po włożeniu palucha w obudowę pozostaje na nim szary szlam co wskazuje właśnie na obcieranie łopatek. Obcieranie najprawdopodobniej spowodowane jest powstaniem jakiegoś luzu na pierścieniach uszczelniających a pisk-jazgot przy przyśpieszaniu czyli podczas obciążenia turbiny spowodowany jest najprawdopodobniej zatarciem jej. Natomiast nie mam pojęcia dlaczego mogła się zatrzeć nie ma takiej opcji aby wina leżała po stronie silnika bądź jego osprzętu (pompy oleju). W moim przypadku miałem ten komfort montażu gdyż silnik był zmieniany i miałem go zewnątrz samochodu. Wszystkie kanały wyczyszczone, wymyte benzyną i przedmuchane kompresorem ze specjalną końcówką z długim ryjkiem. Przewody zasilający i odprowadzający olej z turbiny nie są nigdzie załamane, wymyte i drożne na 100%. Nikt się tak nie buja z montażem turbiny jak Ja (wiadomo robiłem sam dla siebie) a mimo to turbiny śmigają. Ale na razie postawiłem grata pod drzewem gdyż nie chce mi się go naprawiać. Mam ten komfort psychiczny, że nie wydaje pieniędzy i mam czyste ręce.
op
(14-01-2017, 11:43)haszczurur napisał(a): Witam, mam pytanie czy w waszych SC II 1.9 dci 120 KM występuje zjawisko turbodziury? Miałem M II z tym silnikiem i szła równo od spodu a mój SC II do 1800 jest mało dynamiczny. Miałem tak na starym silniku i poprzednich turbinach i po wymianie silnika i założeniu regenerowanego turbo jest tak samo. Samochód wielokrotnie sprawdzany komputerem na okoliczność pracy turbiny, różnych zaworków itd. i parametry wzorowe a turbodziura jest. Teoretycznie zmienna geometria podobno ma niwelować efekt turbodziury. Następna sprawa to co myślicie o wkładach do turbiny firmy Melett? W związku z tym, że założona przeze mnie pod koniec sierpnia 2016 r. (regenerowana) turbina pada myślę nad zakupem wkładu i oddaniem całości do ustawienia. Po prostu parę dni temu samochód nagle osłabł, po kilkuset metrach odzyskał moc ale turbo zaczęło świstać przy przyśpieszaniu, pozdejmowałem wszystkie rury i nie ma żadnych nieszczelności, sprawdziłem intercooler i też szczelny tak więc to turbina wydaje te dźwięki. Witam, powracam do tematu turbiny w moim SC II. Dziś postanowiłem wyjąć turbinę, po około 2 godzinach była już na zewnątrz. Zawiozłem do zakładu regeneracji z którego ją brałem w celu oględzin i ewentualnego uznania bądź nie uznania gwarancji. Po rozebraniu jej okazało się, że wałek wirnika ma rysy (gwarancja nie została uznana) sugestie regeneratorów aby zweryfikować układ smarowania, tak też zrobiłem. Micha w dół, pompa olejowa wyjęta, stopki panewek korbowodowych odkręcone i kurde szok, panewki zryte. Nowiuśki panewki, nowiuśka pompa i co się stało, że się zesr...? Olej czysty bez żadnych okruchów, bez opiłków, nie zabarwiony żadnym metalicznym syfem a panewki porysowane. Nie jest to jakaś wielka katastrofa ale coś się działo. Tylko co? Plan jest następujący trzeba odrobinkę spolerować czopy wału gdyż pod paznokciem można coś tam wyczuć nie są to jakieś rysy a ledwo wyczuwalne pojedyncze ślady nawet nie do zauważenia ale jak bym cały czas jeździł tym samochodem to na pewno wał by grubiej porysowało. Jutro zaczynam od polerki wału to znaczy papier 600 bądź 800 płócienny, dotnę w paski szerokości panewki, otwór olejowy w czopie zatkać smarem aby jakiś syf nie wpadł i delikatnie wypoleruje, nowe panewki i pompa oleju. W czwartek bądź piątek druga turbina, nowy filtr i olej a w międzyczasie mycie miski i innych gratów. |
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

![[-]](https://www.scenic-forum.pl/images/revision-scenic/collapse.png)