op
Cześć wszystkim,
Po raz drugi pojawił się u mnie problem z gasnącym Scenikiem...
Przeczytałem wiele podobnych wątków na forum w tym temacie, jednak nie znalazłem odpowiedniego rozwiązania. Co więcej, pojawiają się czynniki, które mogą mieć pośredni wpływ na tę sytuację, ale o tym na koniec.
Pacjent: Renault Scenic II ph I, rok produkcji: 2003, silnik: 2.0 16V + instalacja LPG STAG, aktualny przebieg: 239 935 km.
Objawy: auto po nocnym postoju zawsze zapala bez najmniejszego problemu, jednak po około 10-15 sekundach pracy silnik nagle traci obroty, całe nadwozie się trzęsie, aż po pewnym czasie gaśnie. Wciśnięty pedał gazu nie zawsze pomaga, czasem nie ma nawet żadnej reakcji. Przy drugiej próbie odpalenia również nie ma problemów z rozruchem, ale muszę dodawać gazu, żeby silnik nie zgasł. Podczas wyjeżdżania z garażu potrafi się dławić i szarpać, ale po rozgrzaniu silnika i przełączeniu na LPG wszystko się uspokaja. Silnik całkowicie rozgrzany pracuje równo i cicho, jest żwawy nawet w dolnym zakresie obrotów, nie słychać koła zmiennych faz rozrządu. Co ciekawe, problem gaśnięcia znika przy temperaturze powietrza powyżej 25 stopni Celsjusza, pojawia się ponownie gdy tylko temperatura spadnie do około 15 stopni, w okresie zimowym problem powtarzał się codziennie.
W grudniu ubiegłego roku Szczeniak przeszedł kilka zabiegów:
- przy 234 tyś. km wymieniony rozrząd, mechanik stwierdził brak potrzeby wymiany KZFR,
- wymieniony olej 10W40 ELF + filtr oleju Renault,
- nowa przepustnica (poprzednia była uszkodzona),
- uszczelnienie kolektora,
- wymiana filtra powietrza,
- regulacja instalacji gazowej.
Problem z gaśnięciem miałem już około 4 miesiące temu. Diagnostyka komputerowa u byłego mechanika z ASO Renault wykazała jedynie uszkodzoną sondę lambda za katalizatorem. Pan przeprowadził pomiar ciśnienia w cylindrach, sprawdził ustawienie rozrządu, itd. – wszystko książkowo. Jego podejrzenia wzbudziły odczyty elektrozaworu KZFR, ale stwierdził, że są w normie. Mechanik zasugerował również możliwość usterki wtryskiwaczy, polecił zalać Liqui Moly Injection Reiniger i wyjeździć bak paliwa. Tak też zrobiłem – efektów brak.
Po wymianie sondy i regulacji instalacji LPG – wszystko wróciło do normy nawet przy ujemnej temperaturze, cieszyłem się jak dziecko... do czasu. Po niecałych 4 miesiącach Scenic znowu szaleje.
Czynniki mogące wpływać na zachowanie silnika:
- pojawił się zapach benzyny w kabinie rano, nasila w trakcie jazdy przy odsuniętych szybach szczególnie w trakcie mocniejszego wciśnięcia pedału gazu,
- kilka tygodni temu bezpiecznik 30A na klemie plusowej zrobił zwarcie, na wyświetlaczu pojawił się błąd „electronic fault”, po wymianie bezpiecznika widocznych błędów brak, pojechałem do mechanika wykasować błędy, które zapisały się w sterowniku, sam sterownik chyba jest w porządku, napięcie 14,1V na włączonych światłach mijania,
- zauważyłem wyciek oleju, który zebrał się na pierwszej cewce od strony korka oleju w pobliżu elektrozaworu zmiennych faz rozrządu.
Po przewertowaniu forum wytypowałem kilku możliwych „winowajców”, w tym m.in. nieszczęsne KZFR, elektrozawór i czujniki położenia wałka i temperatury oraz inne możliwości, ale chcę jeszcze zasięgnąć Waszej opinii, może ktoś będzie miał jakieś wskazówki.
Przepraszam za taki długi wywód, starałem się wszystko dokładnie opisać.
Pozdrawiam i proszę o pomoc, Kamil.

![[-]](https://www.scenic-forum.pl/images/revision-scenic/collapse.png)
