op
Witajcie,
Sytuacja wygląda następująco przez piątek , sobotę i niedzielę jeździłem autem dość intensywnie.
W niedziele około 22:00 zgasiłem i zamknąłem auto. W poniedziałek około 10:00 już go nie odpaliłem. Zakręcił na ćwierć obrotu i cisza. Co ciekawe jak wyjąłem akumulator to pokazywał ze jest ok. Podpiąłem pod prostownik i wskazał jakieś 60% naładowania
Jest to o tyle dziwne, że w weekend odstępy czasowe między odpaleniami po nocy były podobne bo w sobotę wróciłem około 23:00 a wyjeżdżałem po 11:00 i zero objawów
Wczoraj z ciekawości podjechałem do akumulatorowca i ten opornicą i kompem przetestował akumulator i okazało się że pod obciążeniem trzyma parametry a poziom naładowania jest nawet wyższy od nominału. Test areometrem tez nie wykazał anomalii.
Wnioskuję zatem że coś mi wpieprza prąd albo jest to jakiś jednorazowy incydent. No i teraz pytanie zanim zacznę trzepać bezpieczniki i tak dalej....
Są jakiejś typowe punkty które warto sprawdzić na początek pod tym kątem i wyeliminować je na początek? A może macie inną teorię?
Wszelkie uwagi mile widziane bo do tej pory mimo większych mrozów autko jeździło dzielnie
Sytuacja wygląda następująco przez piątek , sobotę i niedzielę jeździłem autem dość intensywnie.
W niedziele około 22:00 zgasiłem i zamknąłem auto. W poniedziałek około 10:00 już go nie odpaliłem. Zakręcił na ćwierć obrotu i cisza. Co ciekawe jak wyjąłem akumulator to pokazywał ze jest ok. Podpiąłem pod prostownik i wskazał jakieś 60% naładowania
Jest to o tyle dziwne, że w weekend odstępy czasowe między odpaleniami po nocy były podobne bo w sobotę wróciłem około 23:00 a wyjeżdżałem po 11:00 i zero objawów
Wczoraj z ciekawości podjechałem do akumulatorowca i ten opornicą i kompem przetestował akumulator i okazało się że pod obciążeniem trzyma parametry a poziom naładowania jest nawet wyższy od nominału. Test areometrem tez nie wykazał anomalii.
Wnioskuję zatem że coś mi wpieprza prąd albo jest to jakiś jednorazowy incydent. No i teraz pytanie zanim zacznę trzepać bezpieczniki i tak dalej....
Są jakiejś typowe punkty które warto sprawdzić na początek pod tym kątem i wyeliminować je na początek? A może macie inną teorię?
Wszelkie uwagi mile widziane bo do tej pory mimo większych mrozów autko jeździło dzielnie
Coś jest nie tak. Jeżdżę Scenicem od ponad roku i nic nie odpadło, nic się nie zepsuło. Kim Ci Francuzi myślą, że są? Niemcami?

![[-]](https://www.scenic-forum.pl/images/revision-scenic/collapse.png)