Wcisnę jeszcze swoje 3 grosze. Moim zdaniem większość silników Renault jest na podobnym poziomie niezawodności, ale niestety od tego są wyjątki. Mój poprzedni samochód kupiłem jako nowy w 2014 roku. Skuszony wizją posiadania nowego auta wybrałem Megane 3 (niestety wersja Life że względu na ograniczenie finansowe) i z silnikiem 1.6 16V 110 KM, ponieważ miał być pancerny i tani w obsłudze.
Po roku jazdy okazało się że był wyciek oleju z pokrywy zaworów (przebieg 14 tys). ASO robiło to łącznie TRZY razy zanim udało im się problem rozwiązać. Jakieś dwa lata później znowu to samo, ale auto nie było już na gwarancji więc olałem. Dodatkowo latem jak klima działa na pełnej mocy to przy wrzucaniu na luz (moment zmiany biegu) auto gasło i był komunikat "ESC włączony". Bardzo niebezpieczna sprawa. ASO bezradne, na forum Megane jest obszerny wątek o tym. Kolejny problem to bardzo ciężkie odpalanie, szczególnie zimą. Czyszczenie przepustnicy pomagało, ale i tak efekt był mizerny. Przy 75 tys. km rozleciało się KZFR i to już był gwóźdź do trumny dla tego samochodu. Zmieniłem na używanego 3 letniego Scenica 1.6 dCi z prawie dwukrotnie większym przebiegiem i chodzi do dziś (odpukać) jak złoto mimo prawie dwukrotnie wyższego przebiegu. Także dla mnie silnik 1.6 16V 110 KM to porażka, a przypominam że auto miałem od nowości. Na zakończenie hit, ojciec miał Scenica II z tym samym silnikiem i dokładnie te same problemy z tym że u niego KZFR się nie rozsypało :-) Ojciec zmienił w 2016 roku na nowego z salonu Scenica 3 1.5 dCi i do dziś ZERO problemów. Także taka oto historia w kwestii silników więc jak wspomniałem na początku to chyba zależy jak się ma szczęście z tymi silnikami Renault bo ten sam silnik u jednego się sypie, a drugi da się pokroić za jego niezawodność. Pozdrawiam!
Wysłane z mojego VTR-L29 przy użyciu Tapatalka
Po roku jazdy okazało się że był wyciek oleju z pokrywy zaworów (przebieg 14 tys). ASO robiło to łącznie TRZY razy zanim udało im się problem rozwiązać. Jakieś dwa lata później znowu to samo, ale auto nie było już na gwarancji więc olałem. Dodatkowo latem jak klima działa na pełnej mocy to przy wrzucaniu na luz (moment zmiany biegu) auto gasło i był komunikat "ESC włączony". Bardzo niebezpieczna sprawa. ASO bezradne, na forum Megane jest obszerny wątek o tym. Kolejny problem to bardzo ciężkie odpalanie, szczególnie zimą. Czyszczenie przepustnicy pomagało, ale i tak efekt był mizerny. Przy 75 tys. km rozleciało się KZFR i to już był gwóźdź do trumny dla tego samochodu. Zmieniłem na używanego 3 letniego Scenica 1.6 dCi z prawie dwukrotnie większym przebiegiem i chodzi do dziś (odpukać) jak złoto mimo prawie dwukrotnie wyższego przebiegu. Także dla mnie silnik 1.6 16V 110 KM to porażka, a przypominam że auto miałem od nowości. Na zakończenie hit, ojciec miał Scenica II z tym samym silnikiem i dokładnie te same problemy z tym że u niego KZFR się nie rozsypało :-) Ojciec zmienił w 2016 roku na nowego z salonu Scenica 3 1.5 dCi i do dziś ZERO problemów. Także taka oto historia w kwestii silników więc jak wspomniałem na początku to chyba zależy jak się ma szczęście z tymi silnikami Renault bo ten sam silnik u jednego się sypie, a drugi da się pokroić za jego niezawodność. Pozdrawiam!
Wysłane z mojego VTR-L29 przy użyciu Tapatalka

![[-]](https://www.scenic-forum.pl/images/revision-scenic/collapse.png)
