Nie da się wykręcić świecy zapłonowej


Kapitan Powolny
Zarejestrowani

op Witajcie

Scenic trójka z 1.6 w benzynie pod maską.

W weekend przymierzyłem się do wymiany cewek i świec noni pojawił się problem.
Na cylindrze od strony skrzyni świeca robi jeden obrót i staje dęba. Stawia taki opór że boję się ją urwać. Świece zmieniane na ciepłym silniku.
Jeśli ma to znaczenie to cewka na tej świecy ma zerwany gwint do jej mocowania i mogło się do wnętrza dostać trochę syfu.
Jakiś patent na odkręcenie żeby nie rozwalić świecy?

Świece odkręcane kluczem rurkowym dopasowanym rozmiarem do świec. 
Póki co dokręcona jest ponownie i założona ciasno nowa cewka ale chciałbym już komplet założyć jak bozia przykazała.

Coś jest nie tak. Jeżdżę Scenicem od ponad roku i nic nie odpadło, nic się nie zepsuło. Kim Ci Francuzi myślą, że są? Niemcami?
Odpowiedz
rafal18031988
Zarejestrowani

Jak wykręca się jeden obrót i staje to na moje wątpliwe opinie będzie to gwint do kitu. Ja bym nie ruszał, świece wytrzymują nawet do 100 tys więc... Sam decyduje czy płyniesz na nowej głowicy, czy jakieś "helicoil" będziesz tam robił, czy pogodzisz się z jedną niewymieniona świeca.

Odpowiedz
wojteks
Zarejestrowani

Jeżeli wkręcona świeca jest szczelna i nie ma wypadania zapłonów na tym cylindrze to bym zostawił jak jest, wymiana dopiero jak padnie całkiem świeca. Ewentualnie warsztat który się tego podejmie.

Odpowiedz
Kapitan Powolny
Zarejestrowani

op
(25-12-2025, 19:26)wojteks napisał(a): Jeżeli wkręcona świeca jest szczelna i nie ma wypadania zapłonów na tym cylindrze to bym zostawił jak jest, wymiana dopiero jak padnie całkiem świeca. Ewentualnie warsztat który się tego podejmie.

Silnik póki co pracuje ładnie i nie kicha więc zostaje mi chyba jeździć do czasu aż świeca padnie trupem. Choć nie wiem kiedy była zakładana.

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-12-2025, 19:43 przez Kapitan Powolny.)

Coś jest nie tak. Jeżdżę Scenicem od ponad roku i nic nie odpadło, nic się nie zepsuło. Kim Ci Francuzi myślą, że są? Niemcami?
Odpowiedz
Kapitan Powolny
Zarejestrowani

op No to aktualizacja sytuacji.

Otóż od kilku dni jest tak że tuż po odpaleniu jak wcisnę cewkę i przytrzymam ją palcem to czuję takie rytmicznie uderzenia na niej. Od tych wibracji cewka się unosi na pewną wysokość i zaczyna klepać o kolektor.

Przedmuchów spalin ani jakiś innych objawów że świeca jest niedokręcona nie stwierdziłem. Czuć jedynie że silnik już niezbyt równo pracuje. Oznacza to jak dla mnie że świeca się kończy.

Gadałem z mechanikiem i może spróbować ją wykręcić. 

Pytanie czy ja ją ruszymy z miejsca, to podlanie jakąś chemią warsztatową może pomóc?

Coś jest nie tak. Jeżdżę Scenicem od ponad roku i nic nie odpadło, nic się nie zepsuło. Kim Ci Francuzi myślą, że są? Niemcami?
Odpowiedz
wojteks
Zarejestrowani

(12-02-2026, 11:30)Kapitan Powolny napisał(a): to podlanie jakąś chemią warsztatową może pomóc?
Nie zaszkodzi a czy pomoże to się okaże.

Kiedyś w starszej Fieście wykręcałem świece (są uszczelniane na stożku). Dopiero dobrym/jakościowym kluczem nasadowym z półmetrową przedłużką puściły, było ryzyko urwania świecy albo uszkodzenia głowicy.

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-02-2026, 12:27 przez wojteks.)

Odpowiedz
Scenic 2.0T
Zarejestrowani

Cześć,

Jestem tu nowy Biggrin Witałem się juz w zakładce "Powitania" gdyby krtoś chciał zwrócić mi uwagę Biggrin

Chciałbym podpytać Was czyli bardziej doświadczonych z marką Renault o problem jaki mam ze swoim Grand Scenic II 2.0 T 163KM.
Otóż auto jest z LPG (ale to chyba nie wpływa na ten problem) - problem jest falujący podczas postoju silnik (oczywiście opdpalony Biggrin )
Dodatkowo podczas ruszania na pierwszych biegach jest efekt jakby auto nie schodziło z obrotów Sad
Za rekomendacją mechanika 0 kupiłem nową przepustnicę, bo tę włśnie określił jako winowajce problemu (ponoć w tym silniuku się nie czyści bo elektryka etc.) W mojej ocenie nic to nie wniosło. Kolejnym co zatem zrobił mechanik było zaślepienie przewodu w przepustnicy (już wczesniej był z nim jakiś kombination). Tutraj pomogło bardziej choć wg mnie problem nadal występuje Sad
Czy spotkał się ktoś z takim problemem? Znalazłem na jakimś innym formum ten problem (identyczy jak u mnie tylko w Laguna III z silnikiem 2.0 T 204 KM). Niestety nikt się nie nadpisał innemu użytkownikowi. Za wszystkie podpowiedzi uprzejmie dziękuję i pozdrawiam Biggrin

Odpowiedz
Kapitan Powolny
Zarejestrowani

op
(12-02-2026, 14:08)Scenic 2.0T napisał(a): Cześć,

Jestem tu nowy Biggrin Witałem się juz w zakładce "Powitania" gdyby krtoś chciał zwrócić mi uwagę Biggrin

Chciałbym podpytać Was czyli bardziej doświadczonych z marką Renault o problem jaki mam ze swoim Grand Scenic II 2.0 T 163KM.
Otóż auto jest z LPG (ale to chyba nie wpływa na ten problem) - problem jest falujący podczas postoju silnik (oczywiście opdpalony Biggrin )
Dodatkowo podczas ruszania na pierwszych biegach jest efekt jakby auto nie schodziło z obrotów Sad
Za rekomendacją mechanika 0 kupiłem nową przepustnicę, bo tę włśnie określił jako winowajce problemu (ponoć w tym silniuku się nie czyści bo elektryka etc.) W mojej ocenie nic to nie wniosło. Kolejnym co zatem zrobił mechanik było zaślepienie przewodu w przepustnicy (już wczesniej był z nim jakiś kombination). Tutraj pomogło bardziej choć wg mnie problem nadal występuje Sad
Czy spotkał się ktoś z takim problemem? Znalazłem na jakimś innym formum ten problem (identyczy jak u mnie tylko w Laguna III z silnikiem 2.0 T 204 KM). Niestety nikt się nie nadpisał innemu użytkownikowi. Za wszystkie podpowiedzi uprzejmie dziękuję i pozdrawiam Biggrin

Tak delikatnie nie w tym wątku. Prosiłbym admina o przeniesienie

(12-02-2026, 12:27)wojteks napisał(a):
(12-02-2026, 11:30)Kapitan Powolny napisał(a): to podlanie jakąś chemią warsztatową może pomóc?
Nie zaszkodzi a czy pomoże to się okaże.

Kiedyś w starszej Fieście wykręcałem świece (są uszczelniane na stożku). Dopiero dobrym/jakościowym kluczem nasadowym z półmetrową przedłużką puściły, było ryzyko urwania świecy albo uszkodzenia głowicy.

Generalnie nie robiłem tego nasadką tylko dopasowanym rozmiarem kluczem rurkowym. I ta jedna uparta odkręca się na niepełne dwa obroty i jest opór. 
Czy jak już jest ruszona, czyli jej nie zaspawało, to przyłożenie większej siły lub dźwigni może spowodować że się ukręci?

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-02-2026, 21:56 przez Kapitan Powolny.)

Coś jest nie tak. Jeżdżę Scenicem od ponad roku i nic nie odpadło, nic się nie zepsuło. Kim Ci Francuzi myślą, że są? Niemcami?
Odpowiedz
wojteks
Zarejestrowani

(12-02-2026, 21:51)Kapitan Powolny napisał(a): I ta jedna uparta odkręca się na niepełne dwa obroty i jest opór. 
Lej chemię a potem odkręcanie na siłę (większą siłę) pozostaje. Może tam jest duuuużo nagaru i w końcu się normalnie wykręci bez uszkodzenia gwintu w głowicy. Jak uszkodzi gwint to pozostaje regeneracja gwintu.

Odpowiedz
scrabi
Zarejestrowani

Ja kiedyś w innym aucie miałem identyczną sytuacje.
Pogodziłem się,że ,albo urwę,albo odkręcę.
Mianowicie...
Dobry klucz nasadowy ,przedłużka, i uchwyt na dwie strony..
Tak żeby.mozna było złapać na dwie strony...
Nie żadna grzechotka,bo ta ciągnie tylko na jedną stronę,i urwanie świecy gwarantowane.
Lejesz jpecywik obficie na świece,czekasz...
Odkrecasz do momentu oporu,cofasz ,lejesz specyfik kręcisz do oporu i troszkę więcej...I cofasz. Znowu.. lejesz specyfik i odkrecasz troszkę.wiecej niż masz opór...
I tak do skutku..Aż wykrecisz.
Uważam że spokojnie powinieneś to wykręcić.


-Biggrin

 Zawsze do przodu, nigdy do tyłu. Biggrin 
Dostępne Ramki, wlepy i kubki z VI Zlotu, ........Oraz inne Gadżety....
Odpowiedz
[-] 1 użytkownik postawił piwo użytkownikowi scrabi za ten post post:
  • wojteks




Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości