Wątek zakupwy, auto dla rodziny 2+3


Gostom
Zarejestrowani

op Oczywiście, ale jednak po wszystkich moich rozmowach, sprawdzaniach, kontrolach wysyłam eksperta, mam opinię, jadę jeszcze do ASO, sprawdzam kompresję i mam pewność że nie kupuje kibla. Auto może się popsuć, ale trzeba minimalizować ryzyko Biggrin

Ktoś kto pisze w aukcji "stan idealny" powinien pozwolić zweryfikować tę informację, jeżeli nie pozwala i kręci to znaczy, że ma kibel zamiast auta lub wie co sprowadza Biggrin Handlarzyk się mi przez telefon chwali jaki to idealny samochód, igła, nie ma się do czego przyczepić, a jak pytam o autotesto i kompresję w ASO to gadka się zmienia i "co pan wymaga za 10 tys". Ja wymagam uczciwości, niczego więcej. Kto jest nienormalny? Ja czy sprzedawca?

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-06-2018, 07:26 przez Gostom.)

[Obrazek: 2831916.png]
Odpowiedz
funkoval
Specjalisci

(10-06-2018, 07:08)maciej1486 napisał(a): Każdy powinien mieć świadomość, ze handlarz nie chce sprzedać auta by klient jeździł perełką w idealnym stanie. On chce sprzedać by zarobić reszta go nie interesuje.

I tu jest podstawowy błąd w podejściu - bo handlarz odpowiada za towar używany podobnie, jak za nowy. Jeśli sprzedaje padlinę, to niech ma świadomość konsekwencji, głównie finansowych.

Megane III Grandtour 1.2 TCe EDC z 2015, gołe i BOSE
Odpowiedz
[-] 1 użytkownik postawił piwo użytkownikowi funkoval za ten post post:
  • Gostom
robii
Zarejestrowani

Całkowicie zgadzam się z Gostom. Dziady handlarzyki zachwalają jak mogą te swoje auta. W opisie igła itd. W rzeczewistości można się wpierd....ić na minę. Jestem właśnie na etapie poszukiwań małego auta, ale jak tylko popytam o ponowny przegląd w ASO, to sprzedawca robi się już nieprzyjemny.I jak miałbym kupić samochód za 8 tyś. To wydałbym nawet 500 aby mieć pewność co za gówno chce mi. sprzedać. Zwykła uczciwość sprzedawcy.

Wysłane z mojego Lenovo K53a48 przy użyciu Tapatalka

Odpowiedz
Gostom
Zarejestrowani

op
(09-06-2018, 19:21)Gostom napisał(a): https://www.otomoto.pl/oferta/renault-gr...6b6f72311c

Na pierwszy rzut oka? Czekam na VIN.

I dokładam
https://www.otomoto.pl/oferta/renault-gr...9527953c59

i kolejne:
https://www.otomoto.pl/oferta/renault-sc...3b537ab092

i kolejne, z Holandii.
https://www.otomoto.pl/oferta/renault-sc...AjPbl.html

mega mi się podoba ta ciemna tapicerka.

Że się temat trochę rozmył, przypomnę ogłoszenia które wydają mi się interesujące Biggrin ktoś coś?

[Obrazek: 2831916.png]
Odpowiedz
FanRenault89
Zarejestrowani

1.6 do granda przed lifem to kicha bo skrzynia 5 a przydaje sie 6 ale to krótkiego 1.6 ok

Odpowiedz
PatiEK
Zarejestrowani

Z jednej strony rozumiem podejście, z drugiej wydawanie kasy na sprawdzanie kilku pojazdów plus podróże przy niewielkiej cenie pojazdu to wydawanie dla wydawania.
Poszukaj czegoś bliżej, z udokumentowaną historią, niekoniecznie prosto z importu i od osoby prywatnej.
Może kup taniej a resztę z budżetu zostaw na ewentualne naprawy lub „pakiet startowy” i z głowy.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Odpowiedz
Grzegorz Łubieński
Zarejestrowani

(10-06-2018, 07:24)funkoval napisał(a):
(10-06-2018, 07:08)maciej1486 napisał(a): Każdy powinien mieć świadomość, ze handlarz nie chce sprzedać auta by klient jeździł perełką w idealnym stanie. On chce sprzedać by zarobić reszta go nie interesuje.

I tu jest podstawowy błąd w podejściu - bo handlarz odpowiada za towar używany podobnie, jak za nowy. Jeśli sprzedaje padlinę, to niech ma świadomość konsekwencji, głównie finansowych.

To udowodnij handlarzowi, że sprzedał padlinę ! Droga przez mękę i praktycznie sprawa nie do wygrania. Wiem, bo moi rodzice ten temat przerabiali. Handlarze wiedzą, że ta rękojmia to generalnie lipa i dla nich najważniejszy jest zawsze zarobek, sprzedadzą najgorsze ścierwo by się dorobić. I tak trzeba zakładać przy kupnie auta. Nie wierzyć w to co gadają, tylko porządnie sprawdzić auto. I najlepiej mieć obok siebie kogoś, kto w razie gdy się napalisz wyleje na Ciebie kubeł zimnej wody. Taka jest zasada kupowania auta.

Odpowiedz
[-] 1 użytkownik postawił piwo użytkownikowi Grzegorz Łubieński za ten post post:
  • jarpen
Gostom
Zarejestrowani

op
(10-06-2018, 10:21)PatiEK napisał(a): Z jednej strony rozumiem podejście, z drugiej wydawanie kasy na sprawdzanie kilku pojazdów plus podróże przy niewielkiej cenie pojazdu to wydawanie dla wydawania.
Poszukaj czegoś bliżej, z udokumentowaną historią, niekoniecznie prosto z importu i od osoby prywatnej.
Może kup taniej a resztę z budżetu zostaw na ewentualne naprawy lub „pakiet startowy” i z głowy.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

NIe trzeba wydawać na sprawdzenie kilku aut Biggrin Wystarczy spytać czy można podesłać autotesto, i w ten sposób filtrujesz kanciarzy odrazu. Potem Ci co się zgodzą, weryfikujesz sposób rozliczenia transakcji (jak FVAT marża to należy sprawdzić czy handlarzyk kupił auto od os. prywatnej), VIN, historie z kraju sprowadzenia (carfax dla holandii pokazuje duużo a kosztuje 10EUR), jak jest okej, to wysyłasz autotesto czy jedziesz z kimś kto naprawdę ma pojęcie i sprzęt (clip, miernik) do aso na kompresję i masz kupione auto. Wydasz 1000zł a ile zyskasz? Biggrin

[Obrazek: 2831916.png]
Odpowiedz
Grzegorz Łubieński
Zarejestrowani

(10-06-2018, 10:21)PatiEK napisał(a): Z jednej strony rozumiem podejście, z drugiej wydawanie kasy na sprawdzanie kilku pojazdów plus podróże przy niewielkiej cenie pojazdu to wydawanie dla wydawania.
Poszukaj czegoś bliżej, z udokumentowaną historią, niekoniecznie prosto z importu i od osoby prywatnej.
Może kup taniej a resztę z budżetu zostaw na ewentualne naprawy lub „pakiet startowy” i z głowy.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

I takie podejście z reguły kończy się później marudzeniem na forum, jakie te Renówki są hu@@we. Jedna zasada - za dobre trzeba zapłacić, kupując auta za 5 tys zł raczej drugie tyle lub dwa razy tyle trzeba będzie w niego włożyć. Wiem to z 20 letniego doświadczenia w kupowaniu samochodów

Odpowiedz
[-] 3 użytkowników postawiło piwo użytkownikowi Grzegorz Łubieński za ten post post:
  • Gostom, jarpen, Roming
PatiEK
Zarejestrowani

Wydasz 1000, sprawdzisz i auto może mieć słaby stan. Nie kupisz. Wydasz następne 1000.
Wiadomo ze trzeba sprawdzić samemu w zaprzyjaźnionym warsztacie albo chociaż niezależnym.
Mam 3cią Renówkę, póki co na żadną nie narzekam. I kupiona właśnie z takim podejściem ;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości