Wymiana rozrząd + kzfr a dalej nie ma mocy


user64
Ja ci współczuję takiego mechanika, serio. Ja w takiej sytuacji pojechałbym do innego i już kit z nim. Ewentualnie kupiłbym inne auto, a to niech naprawia do skutku.

Odpowiedz
Binio
Zarejestrowani

Czyli masz niesprawne auto, mechanika który kombinuje i ubezpieczalnie która Ci da auto ale najpierw masz za nie zapłacić ?
A do tego auto jest Ci mocno potrzebne, boś jedyny żywiciel itd.
Czy zakup jakiegoś gruza, do wyjaśnienia sprawy wchodzi w rachubę ?
Na tanim aucie raczej nie stracisz...

Sc1ph2 wciąż w użytku. Młodsze pokolenie wzięło w obroty 
Odpowiedz
pawkam565
Zarejestrowani

op Daje radę , teściowa pożyczy auto jak trzeba po zakupy czy coś, tak to byśmy zostali z palcem w tyłku bo wiadomo , z dzieckiem to nawet do lekarza lepiej dojechać punktualnie niż jechać MPK i być pół godziny przed czasem bo to zaraz głodna ,a bo spać się chce , a niestety moja sztuka to taka trochę drama Queen więc .. ?? 
Dobra już nie róbmy tu grupy wsparcia ;) w poniedziałek się umówiłem z mechanikiem i zobaczę co on tam wynajdzie to wtedy dam znać ;)

Odpowiedz
[-] 1 użytkownik postawił piwo użytkownikowi pawkam565 za ten post post:
  • Binio
LURP
Zarejestrowani

Przydał by się jakiś znajomy radca prawny. W moim przypadku, ubezpieczyciel nagle przemówił w "ludzkim języku".

Odpowiedz
ljs_ljs_ljs
Zarejestrowani

@ pawkam565 , rozumiem Twoje wkurzenie.
Sam byłem w podobnej sytuacji w kontekście
skrzyni.

Odpowiedz
pawkam565
Zarejestrowani

op Czy sprawdzenie rozrządu pod kątem przestawienia  i namacalne sprawdzenie czy koło zmiennych faz nie jest uszkodzone to jest robota ,, na chwilę ,, czy raczej sprawa na kilka godzin i czy w ogóle gołym okiem widać uszkodzone kzfr ? Żeby znów nie było że ten ( już nie będę brzydko określał człowieka ) mechanik będzie mnie ciągał z ubezpieczycielem bo przecież należy mu się kasa za tyle roboczogodzin  .. ;/

Edit: ile kosztuje tak pi razy oko takie sprawdzenie w warsztacie poprawności zamontowania rozrządu ?

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-05-2024, 21:52 przez pawkam565.)

Odpowiedz
LURP
Zarejestrowani

Mechanik który zawalił robotę a jest ubezpieczony to nie ma wyrzutów sumienia wobec właściciela lecz oczekiwania od ubezpieczyciela. Skoro płaci składkę, to czemu nie wyciągnąć z ubezpieczenia jak największą kasę. Ale jak dalej coś nie gra, to już z nimi nie pójdzie tak łatwo i przyczynę poprawki znajdzie fikcyjną a Ty tego nie udowodnisz. Zawsze może spreparować coś czego nie robił i nie ponosi za to odpowiedzialności.
Może jeszcze od ciebie coś wyciągnie "bo to nie jego wina". Szkoda, że robi to ten sam mechanik, to tak jak sędzia orzeka we własnej sprawie.
Jak go nie postraszysz sądem poprzez pismo od prawnika to nie wskórasz. Możesz zlecić serwisowi sprawdzenie rozrządu na fakturę aby mieć pewność poprawnego złożenia rozrządu i byłby to dowód na dalsze roszczenia. Wiadomo "wojna" kosztuje.
Najpierw życzę powodzenia na drodze negocjacji.

Odpowiedz
dizzyx
Zarejestrowani

(24-05-2024, 11:23)Binio napisał(a): Czyli masz niesprawne auto, mechanika który kombinuje i ubezpieczalnie która Ci da auto ale najpierw masz za nie zapłacić ?
Bo standardowo w takim przypadku tak jest - wynajmujesz auto podobnej klasy, a ubezpieczyciel zwraca kasę. Chyba że się złoży wniosek do ubezpieczyciela o coś w stylu bezgotówkowego wynajmu samochodu zastępczego - dopiero wtedy ubezpieczalnia będzie się rozliczać bezpośrednio z wypożyczalnią. To głupie, ale tak to działa, bo większość osób nie złoży takiego wniosku i koszty maleją ;)

Ja tu w ogóle nie rozumiem jednej rzeczy - po co Ty się pchasz ciągle w tego 'mechanika', do którego ewidentnie nie chcesz jeździć?

Albo on Ci to naprawia w ramach jakiejś-tam gwarancji którą na to dał, albo otrzymujesz odszkodowanie z jego OC i robisz np. naprawę bezgotówkową w innym warsztacie. Tak to nie dość że tracisz czas i nerwy, to gość jeszcze goli Cię na kasę żeby zarobić dodatkowo na robocie z ubezpieczenia.

(25-05-2024, 07:15)LURP napisał(a): Możesz zlecić serwisowi sprawdzenie rozrządu na fakturę aby mieć pewność poprawnego złożenia rozrządu i byłby to dowód na dalsze roszczenia. Wiadomo "wojna" kosztuje.

To byłby żaden dowód, bo dowodem w sprawie będzie co najwyżej opinia biegłego sądowego powołanego przez sąd.

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-05-2024, 09:15 przez dizzyx.)

Odpowiedz
pawkam565
Zarejestrowani

op Wcześniej pomimo że kzfr było zrypane i chodził jak diesel to była odczuwalna różnica w podłączonym elektrozaworem kzfr a odłączonym, a teraz czy tak czy tak to nie odczuwam tej różnicy. 2 miesiące nie jezdziłem moim autem i już sam nie wiem , zgłupiałem,ale mam wrażenie że teściowej Opel Meriva 1.6 odpycha się lepiej niż mój . U siebie byłem wniebowzięty jak kiedyś wkońcu podłączyłem sprawny elektrozawór i nagle auto dostało drugie życie bo zrozumiałem że ponad rok jezdziłem tak jakby bez zmiennych faz..czy poprostu na wymienionym sprawnym rozrządzie ta różnica nie będzie taka duża?

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-05-2024, 13:11 przez pawkam565.)

Odpowiedz
Binio
Zarejestrowani

Meriva waży ?

Sc1ph2 wciąż w użytku. Młodsze pokolenie wzięło w obroty 
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek:

1 gości